Utwór The Chemical Brothers zyskał na popularności. To zasługa Netflixa

Efekt rosnącego zainteresowania utworami za sprawą produkcji Netflixa jest już dobrze znany przez serial "Stranger Things". Teraz przytrafiło się to również The Chemical Brothers. Ich utwór sprzed ponad dekady zaliczył znaczący wzrost liczby odtworzeń po tym, jak pojawił się w jednej ze scen filmu "Apex".

Utwór The Chemical Brothers zyskał na popularności. To zasługa Netflixa

Dzięki filmowi Netflixa utwór The Chemical Brothers ponownie zyskał na popularności

Foto: PAP/EPA/Miguel A. Lopes

Utworem The Chemical Brothers, który zyskał ostatnio na popularności, jest "Go" z 2015 roku. Był on też jednym z singli promujących album "Born in the Echoes" - ósmy krążek duetu. Gościnnie w piosence udzielił się Q-Tip, czyli jeden z członków hip-hopowej grupy A Tribe Called Quest. W ramach ciekawostki dodajmy, że rapera w przeszłości usłyszeć mogliśmy też między innymi w chyba największym przeboju The Chemical Brothers - "Galvanize".

Posłuchaj audycji Trójki

Jedna scena i znaczny wzrost popularności. Utwór Chemical Brothers przebojem w streamingu

Skok w liczbie odtworzeń "Go" zanotowano w okresie od 24 do 30 kwietnia - w pierwszym tygodniu po premierze filmu "Apex" na platformie Netflix. Według danych firmy Luminate od tego dnia zainteresowanie piosenką w streamingu wzrosło o 429 proc. Jak wskazuje z kolei "Billboard", przed 24 kwietnia utwór na terenie samych Stanów Zjednoczonych miał do 14 tysięcy odsłuchów dziennie. Po premierze filmu tylko w USA ta liczba wzrosła do 127 tys. odtworzeń.

Film "Apex", w którym wykorzystano utwór, to thriller w reżyserii Baltasara Kormákura. Wystąpili w nim między innymi Charlize Theron i Taron Egerton. To w scenie z ich udziałem pojawia się również "Go". Osoby oglądające produkcję usłyszą ten numer w pewnej scenie pościgu - ten ma się rozpocząć gdy odtwarzany utwór The Chemical Brothers dobiegnie końca. 

Reżyser "Apex" zdradził dodatkowo w rozmowie z "Decider", że wybór piosenki The Chemical Brothers to zasługa jednego z aktorów. Taron Egerton miał ją przedstawić Kormákurowi na planie zdjęciowym. Jak wyjaśnił Baltasar Kormákur, według pierwotnego pomysłu zamiast piosenki osoba prowadząca pościg miała po prostu dać 10 minut osobie uciekającej. Później pojawiły się też pomysły, by zastąpić to piosenką.

Kamil Kucharski