Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji. Biejat: to robienie sobie jaj z obywateli
Karol Nawrocki powołał podczas obchodów Święta Narodowego Trzeciego Maja nowy organ - Radę Nowej Konstytucji. Jej celem będą prace nad zmianą ustawy zasadniczej. - Dobrze by było, gdyby prezydent zajął się sprawami, które są istotne tu i teraz, i które wymagają pilnej naprawy - powiedziała na antenie radiowej Trójki wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat (Nowa Lewica).
Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, by rozpocząć pracę nad zmianą konstytucji
- Inicjatywa prezydenta spotkała się z krytyką między innymi polityków KO i Lewicy
- Magdalena Biejat wskazała, że propozycja Karola Nawrockiego jest niepoważna. - To kolejny happening, który nie przystaje prezydentowi - oceniła
OGLĄDAJ. Magdalena Biejat (Nowa Lewica) gościnią Sylwii Białek
Prezydent zapowiedział, że rozpoczyna prace nad "konstytucją nowej generacji", która ma powstać do 2030 roku. W związku z tym powołał radę, która ma opracować nowe rozwiązania. W jej skład weszli między innymi była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, konstytucjonalista Ryszard Piotrowski, sędzia i była minister sprawiedliwości Barbara Piwnik, byli marszałkowie Sejmu: Józef Zych i Marek Jurek.
Magdalena Biejat przyznała, że propozycja prezydenta dotycząca zmiany konstytucji nie jest dla niej zaskoczeniem. - Prezydent regularnie bije pianę wokół tematu konstytucji. To jest kolejna próba odwracania kota ogonem i odwracania uwagi od faktu, że prezydent nie potrafi nawet tej konstytucji przestrzegać - stwierdziła w radiowej Trójce. Zdaniem wicemarszałkini Senatu propozycja prezydenta "jest tylko po to, żeby złapać kilka nagłówków przy okazji 3 maja". - Myślę, że za tydzień temat umrze - oceniła.
"Kolejny happening, który nie przystaje prezydentowi"
Wicemarszałkini Senatu zwróciła również uwagę, że to już kolejna rada powoływana przez prezydenta. - Siedemnasta rada? Już nawet nie wiem, gubię się. Rada, która ma dyskutować o konstytucji dla przyszłego pokolenia, ale średnia wieku (w radzie - red.) wynosi jakieś 150 lat - zauważyła.
Zdaniem Biejat "dobrze by było, gdyby prezydent zajął się sprawami, które są istotne tu i teraz, i które wymagają pilnej naprawy". - Pilnej naprawy wymaga system sprawiedliwości (…) a prezydent z uporem maniaka lekceważy tę sytuację, podminowuje i wetuje kolejne próby rządu naprawy systemu sądownictwa. A teraz wychodzi z radą dotyczącą konstytucji. No przecież to jest robienie sobie jaj z obywateli - oceniła. Wicemarszałkini Senatu zaproponowała, żeby najpierw "dogadać się w sprawie kluczowych rzeczy", jak problem rozmontowania sądownictwa, zmiany dotyczące systemu edukacji. - A potem rozmawiajmy o tym, czy należy, i w jaki sposób, zmieniać konstytucję - powiedziała.
Wicemarszałkini Senatu uważa, że Rada Nowej Konstytucji "budowana jest tylko po to, żeby podbijać bębenek, i żebyśmy teraz o tym dyskutowali". - Ale pan prezydent tak naprawdę nie ma żadnego konkretnego pomysłu - powiedziała. Jak podkreśliła w rozmowie z Sylwią Białek, powołanie nowego gremium "to kolejny happening, który nie przystaje prezydentowi".
- Dyskusja o nowej konstytucji. Lewica mówi prezydentowi "nie"
- Nawrocki chce nowej konstytucji. Tusk komentuje ruch prezydenta
- Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji. Przyłębska i Legutko wśród członków
Źródło: Trójka
Prowadząca: Sylwia Białek
Opracowanie: Paweł Michalak