"Nie jestem pewien, czy potrafiłbym to zrobić". Sting o emeryturze

Sting nie zamierza zwalniać tempa mimo upływu lat. W rozmowie dla programu "CBS Sunday Morning" były wokalista The Police odniósł się do kwestii ewentualnej emerytury. Jak podkreślił, nie planuje kończyć kariery i chce pozostać aktywny tak długo, jak pozwoli mu na to kondycja.

"Nie jestem pewien, czy potrafiłbym to zrobić". Sting o emeryturze

Sting o możliwości przejścia na emeryturę.

Foto: Mike Gray / Avalon/Photoshot/East News

Sting zaprezentował ostatnio swój nowy projekt artystyczny. Były wokalista The Police w 2026 roku przedstawił musical "The Last Ship", którego premiera odbędzie się 9 czerwca w Metropolitan Opera House w Nowym Jorku. Przy okazji promocji spektaklu artysta wystąpił w programie "CBS Sunday Morning", gdzie opowiedział o swojej pracy i odniósł się do pytania o ewentualne zwolnienie tempa. Jego odpowiedź jest jednoznaczna - nie zamierza rezygnować z aktywności.

Sting o emeryturze. "Nie jestem pewien, czy potrafiłbym to zrobić"

Muzyk przyznaje, że trudno mu wyobrazić sobie życie bez tworzenia i pracy artystycznej. Jednocześnie zaznacza, że chciałby w odpowiednim momencie umieć samodzielnie podjąć decyzję o odpoczynku.

- Lubię pracować. Czy mógłbym przejść na emeryturę? Nie jestem pewien, czy potrafiłbym to zrobić. Nie rozwinąłem w sobie tej umiejętności, żeby po prostu siedzieć i nic nie robić. Być może trochę się tego boję. Nie przygotowałem się na to. Ale dopóki jestem w formie i mogę wykonywać swoją pracę, będę to robił. W pewnym momencie mam nadzieję, że będę na tyle obiektywny, by powiedzieć: "OK, zrobiłeś wystarczająco dużo. Idź i odpocznij na farmie" - mówi Sting.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Sting o teatrze. "Tworzyłem inny rodzaj muzyki"

Artysta podkreśla, że obecnie skupia się na muzyce teatralnej, traktując ją jako naturalny etap swojej twórczej drogi.

- Jestem bardzo wdzięczny za swoją popową karierę, ale to był tylko pewien etap w moim życiu. Miałem wtedy określony wiek, wyglądałem inaczej i tworzyłem inny rodzaj muzyki. Nie chcę jednak, żeby to mnie definiowało do końca życia. Nie chcę być postrzegany przez pryzmat tego, kim byłem jako 25-latek. Dziś mam 74 lata - mówi artysta.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński