Polowanie na posłów Polski 2050? "Dochodziłoby do spiskowania"
Z medialnych doniesień wynika, że Koalicja Obywatelska zabiega o członków Polski 2050 i proponuje im dołączenie do ich klubu. - Nie miałem takiej propozycji, choć proszę mi wierzyć (...), że jestem osobą, która ma naprawdę wielu kolegów, wiele koleżanek i staram się być osobą raczej konsyliacyjną - poinformował w "Pulsie Trójki" Poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak. Gościem radiowej Trójki był również Piotr Kandyba (Koalicja Obywatelska).
Piotr Kandyba i Łukasz Osmalak w studiu radiowej Trójki
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej mają proponować członkom Polski 2050 dołączenie do ich klubu
- Zdaniem Osmalaka, gdyby taki proceder miał miejsce, to pojawiałyby się informacje o spiskach w tej sprawie
- Jak podkreślił Kandyba, koalicja między KO a Polską 2050 nie jest zagrożona i będzie trwać
OGLĄDAJ. Piotr Kandyba i Łukasz Osmalak gośćmi Rocha Kowalskiego
Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej mają zwracać się do posłów Polski 2050 i próbować działać na rozłam w tym ugrupowaniu - wynika z artykułu opublikowanego przez "Gazetę Wyborczą". Według dziennika drogi KO oraz Polski 2050 tak naprawdę już się rozeszły, a aktualnie trwa "wyścig o to, kto będzie bardziej cwany": przewodnicząca Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz czy premier Donald Tusk.
Poseł KO Piotr Kandyba zadeklarował, że współpraca między obiema partiami ma się dobrze, a wspólna koalicja będzie trwać. - Do końca świata i jeden dzień dłużej - powiedział. Do medialnych doniesień odniósł się także poseł należący do Polski 2050 Łukasz Osmalak. - Jednoznacznie, bezdyskusyjnie, ucinając wszelkie możliwe spekulacje na ten temat, ja mogę powiedzieć, że do mnie nie przyszedł żaden z posłów z Koalicji Obywatelskiej - podkreślił. - Nie miałem takiej propozycji, choć proszę mi wierzyć (...), że jestem osobą, która ma naprawdę wielu kolegów, wiele koleżanek i staram się być osobą raczej konsyliacyjną - kontynuował.
Polityk przekazał, że "gdyby toczyło się jakieś polowanie na Polskę 2050, to pewnie ktoś by się już pojawił i dochodziłoby do jakiegoś spiskowania". - Myślę, że wielu z nas ma naprawdę bardzo fajne i dobre relacje - przekonywał, na co wtrącił się prowadzący, mówiąc o napiętych stosunkach między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a Donaldem Tuskiem. - W polityce jest tak, że nie wszyscy się musimy kochać i nie wszyscy musimy za sobą przepadać. Współpracujemy razem w tym rządzie i myślę, że ten rząd, niezależnie od ministrów, zrobił naprawdę wiele dobrych rzeczy - odpowiedział Osmalak.
Niełatwe rozmowy
O trudnych kontaktach Donalda Tuska z przewodniczącą Polski 2050 mówi się od dawna. Ostatnio kwestia ta powróciła przy okazji niepewności premiera dotyczących głosowania nad wnioskiem o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski. Tusk podkreślił, że jeżeli przedstawiciele Polski 2050 opowiedzą się za zmianą na stanowisku ministra klimatu i środowiska, mogą spodziewać się wykluczenia z koalicji rządowej. Pełczyńska-Nałęcz w odpowiedzi na te słowa przekazała w mediach społecznościowych, że "język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej".
Sprawę trudnej współpracy między szefem rządu a Pełczyńską-Nałęcz skomentował w radiowej Trójce poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Kandyba. - Kto się lubi, ten się czubi, albo odwrotnie: kto się czubi, ten się lubi - żartował. - Ja myślę, że tak naprawdę pani minister stara się wyjść z trudnej sytuacji, ponieważ sondaże jednak są trudne i słabe - zaznaczył gość audycji. Roch Kowalski zwrócił uwagę na kwestię zaskakującej wyrozumiałości wobec koalicjanta, na co odpowiedział mu Osmalak. - Trafił pan redaktor na posłów, którzy się prywatnie bardzo lubią i myślę, że to też nie jest bez znaczenia - podsumował.
- KO chce członków Polski 2050? "Posłowie dostają szereg propozycji"
- Koalicja obroniła Hennig-Kloskę. "Poskutkowała rozmowa Tuska z Pełczyńską-Nałęcz"
- Mocne słowa Tuska w Sejmie. "Zachował się jak lider koalicji"
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka