Spór o Mejzę. "Zabrzmiało, jakby wykazał się honorem"
Łukasz Mejza nie jest już członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. W studiu radiowej Trójki o ocenę działalności posła spierali się Kamil Bortniczuk (PiS) i Barbara Oliwiecka (Centrum). W trakcie dyskusji padł m.in. apel o "uczciwość intelektualną".
Kamil Bortniczuk i Barbara Oliwiecka w studiu radiowej Trójki
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Łukasz Mejza został wyrzucony z klubu PiS, do sprawy odnieśli się goście "Pulsu Trójki"
- - Pan poseł wykazał wolę odejścia z klubu, jeżeli będzie taka potrzeba - tłumaczył Kamil Bortniczuk
- W trakcie rozmowy Barbara Oliwiecka zarzuciła Bortniczukowi, że "za dużo relatywizuje"
OGLĄDAJ. Barbara Oliwecka i Kamil Bortniczuk gośćmi Rocha Kowalskiego
Łukasz Mejza został wyrzucony z klubu PiS - poinformował rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek. Polityk budzi kontrowersje między innymi ze względu na wielokrotne przekraczanie prędkości na drogach oraz budzące wątpliwości przedsięwzięcia biznesowe. W kwietniu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała przeciwko niemu do sądu akt oskarżenia w związku zarzutami podawania nieprawdy i zatajenia informacji w oświadczeniach majątkowych. Dzień przed wyrzuceniem posła z klubu PiS media obiegła wiadomość, że Mejza rozważą udział w walkach freak-fightowych. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" zdradził, że oczekuje adekwatnej stawki, a całe wydarzenie potraktowałby charytatywnie.
- W świetle różnych ostatnich niefortunnych zdarzeń wokół pana posła Łukasza Mejzy, tych związanych z wybrykami drogowymi, pan poseł wykazał wolę odejścia z klubu, jeżeli będzie taka potrzeba - opisał sytuację Kamil Bortniczuk. Wskazał, że Mejza zgłosił się do kierownictwa. - Powiedział, że jeżeli będzie taka potrzeba polityczna, jeżeli kierownictwo uzna, że tak należy, to on z klubu parlamentarnego odejdzie - dodał. - Z tego, co wiem, dzisiaj kierownictwo taką potrzebę wskazało - poinformował.
Bortniczuk w obronie Mejzy
Pytany, czy rozumie pomysł Łukasza Mejzy na karierę polityczną, gość Trójki odparł: "rozumiem, ale się z nim nie zgadzam". - To jest taki pomysł, zgodnie z którym polityka będzie trochę zmierzała w stronę show biznesu i popularność za wszelką cenę będzie ważniejsza od takiej przewidywalności, od tych cech, z którymi ja chciałbym kojarzyć - i mam nadzieję, że tak będzie - długookresowo politykę - tłumaczył.
Przyznał, że nie zakłada, żeby "ktoś celowo zbierał punkty karne i żeby to był element jakiejś polityki, jakiejś strategii". Tłumaczył, że mandaty pochodziły z odcinkowych pomiarów prędkości i spłynęły jednocześnie, a co za tym idzie, Mejza nie był świadom skali przewinienia. Apelował przy tym o "uczciwość intelektualną" - I mamy ten drugi aspekt, zdecydowanie bardziej, moim zdaniem ważniejszy i ciekawy. Czy da się budować popularność polityka poprzez freak fighty? - dodał poseł PiS. - Chciałbym, żeby nie, a obawiam się, że będzie się dało - ocenił.
"Ktoś naciska pedał gazu za Mejzę?"
- Jak będzie wyglądała polityka, zależy od tego, kogo będziemy promować jako partie polityczne, brać na listy - zaznaczyła Barbara Oliwiecka. Oceniła, że mówienie, że Mejza wykazał dobrą wolę, zabrzmiało, jakby "wykazał się honorem". - A przecież pamiętamy i wyczyny od 2021 roku, kiedy pobierał, jak donosiły media, opłaty za leczenie dzieci niesprawdzonymi metodami - mówiła. Zaznaczyła, że "wiele było osób skrzywdzonych z tego powodu".
Posłanka odniosła się też do słów Bortniczuka, że Mejza nie zbierał celowo punktów karnych. - Uważa pan, że ktoś naciska pedał gazu za pana Mejzę? - dopytywała. - Na pewno pan Mejza celowo nie płaci tych mandatów - dodała. Podkreśliła, że uczciwe jest przestrzeganie przepisów. Oliwiecka zarzuciła Bortniczukowi, że "za dużo relatywizuje". - My powinniśmy dbać o to jako politycy, jakie standardy są w polskim Sejmie, a pan Mejza łamał je notorycznie - argumentowała.
Mejza twierdzi, że decyzję o wyjściu z klubu podjął po rozmowie z kierownictwem PiS, "w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny". Jak napisał w mediach społecznościowych, nie chce, aby przez jego decyzje polityczne i dotyczące "działalności charytatywnej" klub PiS stał się obiektem ataków.
- Mejza we freak-fightach? Poseł mówi wprost, "Muran" już czeka
- Łukasz Mejza pozwał licealistę o zniesławienie. Sąd wydał wyrok
- 99 punktów karnych, 11 tys. zł na mandaty. Ujawniono listę wykroczeń Mejzy
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski