"Teenagers", czyli My Chemical Romance i spojrzenie na świat nastolatków

Dla młodzieży w USA pierwsza dekada XXI wieku to bez wątpienia czas niepewności i lęków o swoją przyszłość. Takie okoliczności to też paliwo dla muzyki pozwalającej wykrzyczeć swoje emocje. Reprezentantem nastolatków w tym temacie byli My Chemical Romance, których przebój z 2007 roku przypomniał Kuba Ambrożewski.

"Teenagers", czyli My Chemical Romance i spojrzenie na świat nastolatków

My Chemical Romance, zdjęcie z 2006 roku

Foto: Kevin Estrada / MediaPunch/Associated Press/East News

Zaznaczmy, że My Chemical Romance nie byli jedynym zespołem, który pomagał wykrzyczeć emocje. Dokonali tego również, albumem "American Idiot" (2004 r.), panowie z Green Day. Byli oni jednak wtedy po 30 roku życia i z pokaźnym już dorobkiem.

W świecie młodzieży tę rolę (a przy okazji, podobnie jak Nirvana kilkanaście lat wcześniej, pierwszej świadomej fascynacji muzyką rockową) sprawowali między innymi My Chemical Romance. Sam zespół powstał we wrześniu 2001 roku jako reakcja grupy chłopaków na traumatyczne wydarzenia w Nowym Jorku. Szybko też stał się wyrazicielem emocji dużej grupy milenialsów.

Posłuchaj audycji Trójki:

Glam rock czy The Smiths? O inspiracjach My Chemical Romance

Kiedy jednak powstało "Teenagers" jego autor, wokalista i lider My Chemical Romance Gerard Way (urodzony w 1977 roku), nastolatkiem już nie był. - Pewnego dnia podróżując metrem po Nowym Jorku natknął się na grupkę licealistów i nagle zrozumiał, że jest już po drugiej stronie: teraz to on był tym dorosłym. Zmroziło go to i zarazem zainspirowało "Teenagers" - opowiada Kuba Ambrożewski.

Piosenka ukazała się w 2006 roku na concept albumie formacji, "The Black Parade". Samo "Teenagers" krytycy porównywali do przedstawicieli nurtu glam rocka: T. Rex czy Slade. Gerard Way wskazywał jednak na The Smiths i ich utwór "The Headmaster Ritual". 

Piosenka od Morrisseya i spółki, przypomnijmy, opowiadała o szkolnej przemocy wyrastającej z pokoleniowego konfliktu. Podobnie sens "Teenagers" tłumaczył jego autor. - Jak mówił Way, politycy i społeczeństwo traktują dzieciaki jak mięso pozbawiając ich indywidualności i nie próbując ich tak naprawdę zrozumieć - wyjaśnia twórca cyklu "Piosenka do Wyjaśnienia".

Kamil Kucharski