Małżeństwo polubiło kluby i Hendrixa, czyli The Beloved i "Sweet Harmony"
Przełom lat 80. i 90. był czasem rozkwitu kultury rave i acid house w Wielkiej Brytanii. Jednym z zespołów silnie inspirowanych tym nurtem było The Beloved, którego przebój "Sweet Harmony" na trwałe zapisał się w historii muzyki. O małżeństwie Iana i Helen Marsh oraz o wpływie Jimiego Hendriksa na twórczość grupy opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
The Beloved w "Piosence do Wyjaśnienia".
Foto: screen/youtube.com/The Beloved
The Beloved w Polsce kojarzeni są przede wszystkim z wielkim przebojem "Sweet Harmony" który wyrósł z fascynacji kulturą rave i acid house’em. Dlaczego zespół tak szybko zniknął ze sceny i jaki wpływ na estetykę "Sweet Harmony" miał Jimi Hendrix? O tym opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
Kluby przejmują Wielką Brytanię
- Rok 1989. Przez Wielką Brytanię przetacza się drugie lato miłości. W nawiązaniu do tego pierwszego z 1967 roku. Następuje eksplozja kultury rave i nowej muzyki tanecznej – acid house’u. Klubowe inspiracje przenikają też do muzyki rockowej. Ścieżką dźwiękową drugiego lata miłości staje się debiutancki album pochodzącego z Manchesteru zespołu The Stone Roses, a ich bardziej utytułowani koledzy z New Order nagrywają swój nowy album na Ibizie – opowiadał Kuba Ambrożewski.
Wydarzenia z końca lat 80. miały ogromny wpływ na całą brytyjską scenę muzyczną, a The Beloved stali się jednym z zespołów najlepiej oddających ducha tamtego czasu.
- Ślad, jaki pozostawił ten okres na brytyjskiej kulturze, będzie trwały i dostrzegalny przez całe lata 90. The Beloved to jeden z zespołów, który współtworzył to zjawisko, a ich utwór "The Sun Rising" stał się jednym z hymnów imprez trwających do samego rana - mówi prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".
Wkrótce skład grupy uległ zmianie, a Ian Marsh rozpoczął współpracę ze swoją żoną Heleną. To właśnie wtedy zespół osiągnął największy sukces.
- Jeszcze na pierwszym albumie "Happiness" z 1990 roku grupę tworzyli Ian Marsh i Steve Waddington. Wkrótce jednak drugi z nich odszedł, a Marsh zaprosił do współpracy swoją żonę, Helenę. I w tym składzie The Beloved odnieśli zdecydowanie największy sukces. "Sweet Harmony" było rozwinięciem ich wcześniejszej metody, w której chodziło o przełożenie uczucia kolektywnego uniesienia na język popowej piosenki - mówi Ambrożewski.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Teledysk inspirowany Hendrixem
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów sukcesu "Sweet Harmony" był jego teledysk, inspirowany twórczością Jimiego Hendrixa.
- Sporą rolę w wypromowaniu utworu odegrał teledysk, w którym Ian Marsh otoczony jest wianuszkiem młodych kobiet śpiewających razem z nim. Sęk w tym, że wszystkie osoby występujące w klipie są zupełnie nagie. Zostały jednak sfilmowane tak, aby intymne szczegóły pozostały w sferze domysłów. Inspiracją była słynna okładka płyty "Electric Ladyland" Jimiego Hendrixa, prezentująca 19 rozebranych modelek. W ten sposób drugie lato miłości ukłoniło się pierwszemu. - mówi Ambrożewski.
Niedługo po największym sukcesie The Beloved zakończyli jednak działalność. Jak się okazało, wspólna kariera zaczęła odbijać się na relacji małżeństwa Marshów.
- The Beloved wydali jeszcze jeden album i małżeństwo uznało, że ich wspólna kariera muzyczna wpłynęła na ich związek i aby pozostać w "słodkiej harmonii", rozwiązali zespół – puentuje prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".
Mateusz Wysokiński