"Klub wesołego szampana". Nieoczywisty utwór Formacji Nieżywych Schabuff
Piosenki nie zawsze są tym, czym się wydają. W historii tego charakterystycznego przeboju częstochowskiej Formacji Nieżywych Schabuff pojawia się wiele znanych nazwisk, ale niekoniecznie tam, gdzie byśmy się ich spodziewali. Zebrał je w swoim cyklu Kuba Ambrożewski.
Olek Klepacz, jeden z autorów piosenki "Klub wesołego szampana"
Foto: JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News
Przypomniany w tym wydaniu "Piosenki do Wyjaśnienia" numer "Klub wesołego szampana" to może nie największy przebój Formacji Nieżywych Schabuff, ale bez wątpienia jeden z ich najbardziej charakterystycznych utworów. Ukazał się on na debiutanckiej płycie grupy, "Wiązanka melodii młodzieżowych".
Posłuchaj audycji Trójki
- Historia powstania piosenki ABC "The Look of Love"
- Babybird - "You're Gorgeous". Feministyczna piosenka niby o... miłości
"Klub wesołego szampana" i znanych postaci
Pierwszą ze znanych osobistości, które mogą przychodzić do głowy przy Formacji Nieżywych Schabuff jest jej twarz i głos - Olek Klepacz. Miał on swój ważny wkład w powstanie "Klubu wesołego szampana", ale jako współkompozytor i klawiszowiec. Piosenkę zaśpiewał ówczesny wokalista Formacji - Jacek Pałucha. Niedługo po wydaniu debiutanckiej płyty opuścił on grupą, a Olek Klepacz przejął jego obowiązki.
Co jednak ciekawe nikt z tej dwójki, ani żaden inny członek Formacji, nie jest autorem tekstu omawianego utworu. W piosence nie pojawia się też tytułowy trunek. - (Tekst - red.) popełnił przyjaciel muzyków z akademika Wojciech Płocharski, a inspiracją - ewidentnie dodajmy luźną - była tu kłopotliwa dla autora sytuacja towarzyska, w której flirtował jednocześnie z trzema dziewczynami. Takie przynajmniej wyjaśnienie przedstawił przed laty Płocharski radiowej Jedynce - opowiada Kuba Ambrożewski.
"Klub wesołego szampana" ma jeszcze jedną bohaterkę. Przez lata skrywała to jednak w tajemnicy. - Chodzi o znaną aktorkę Małgorzatę Pieńkowską; wówczas świeżo upieczoną absolwentkę Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Do subtelnego wyśpiewania słów refrenu "chciałabym, chciała" namówił ją podobno jej znajomy Jacek Pałucha. Mając jednak ambicje aktorskie nie chciała, żeby kojarzono ją z tym nieco abstrakcyjnym, wielkim rockowym przebojem schyłkowego PRL-u - wyjaśnia autor cyklu "Piosenka do Wyjaśnienia".
Kamil Kucharski