Park Chan-Wook kręci western. W obsadzie Matthew McConaughey i Pedro Pascal

Park Chan-Wook szykuje nowa produkcję. Ma to być brutalny western "Brigands of Rattlecreek", a w obsadzie znajdą się Matthew McConaughey, Pedro Pascal, Austin Butler i Tang Wei.

Park Chan-Wook kręci western. W obsadzie Matthew McConaughey i Pedro Pascal

Matthew McConaughey

Foto: Rex Features/East News

Koreański reżyser Park Chan-Wook wstrząsnął światową kinematografią za sprawą legendarnego "Oldboya" (2003), środkowej części "trylogii zemsty" obejmującej też "Pana Zemstę " (2002) i "Panią Zemstę" (2005). Później zrealizował m.in. "Pragnienie" (2009), "Stokera" (2013), "Służącą" (2016), nagrodzoną Złotą Palmą "Podejrzaną" (2022), dobrze przyjęty serial "Sympatyk" (2024) , a ostatnio "Bez wyjścia" (2025). Choć nie wszystkie jego filmy dorównują "Oldboyowi", zawsze są wyczekiwane z ciekawością. W tym roku jest przewodniczącym jury na MFF w Cannes.


Zemsta, brutalność i surowe pogranicze

"Brigands of Rattlecreek" opowiada historię szeryfa i lekarza, którzy szukają zemsty na grupie bandytów, którzy pod osłoną gwałtownej burzy napadli, sterroryzowali i okradli mieszkańców małego miasteczka. Historia nawiązuje do znanych tematów Parka - zemsty, moralnych konsekwencji i ciężaru dawnych traum - a całość osadzona jest w surowym krajobrazie amerykańskiego pogranicza.

Film ma powstać wg scenariusza S. Craiga Zahlera, twórcy m.in. głośnego "Bone Tomahawk" (2015), który lubi twarde dialogi, moralnie niejednoznaczne postacie i umie zaskoczyć brutalną, często wręcz szokującą przemocą. Znając wcześniejsze dokonania Parka, wydaje się, że wspólnie mogą stworzyć doskonały duet.


Budżet, gwiazdy - będzie sukces?

Projekt "Brigands of Rattlecreek", określany jako "niezwykle brutalny western" czekał na realizacje ponad 10 lat, od premiery "Bone Tomahawk". Kilka lat temu Amazon nabył prawa, mówiło się o Matthew McConaugheyu w roli głównej, ale projekt utknął w martwym punkcie i zniknął z radarów. A rok temu niespodziewanie Park Chan-wook wspomniał, że chciałby go zrealizować.

Koreański reżyser znowu jest na fali wkraczając coraz głębiej w mainstreamową kinematografię. Jego trzy ostatnie filmy - "Służąca", "Podejrzana" i "Bez wyjścia" - zostały doskonale przyjęte, podobnie jak miniserial "Sympatyk. Nie było więc zaskoczeniem, kiedy okazało się, że dostał zielone światło na realizację "Brigands of Rattlecreek". 60 mln dolarów o których się mówi, to całkiem przyzwoity budżet jak na taką produkcję, a gwiazdorska obsada - Matthew McConaughey, Pedro Pascal, Austin Butler i Tang Wei - gwarantuje, że może powstać coś naprawdę interesującego.



Piotr Radecki