"Właściwie jesteśmy szczęściarzami". Radek Łukasiewicz w Trójce
Gościem audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był Radek Łukasiewicz. W rozmowie z Martą Malinowską gitarzysta i producent opowiedział o swojej pracy twórczej oraz o działalności duetu Matylda/Łukasiewicz, który współtworzy.
Radek Łukasiewicz gościem Trójki.
Foto: Artur Szczepanski/REPORTER
Gościem Marty Malinowskiej w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był Radek Łukasiewicz - gitarzysta, producent muzyczny i były członek zespołu Pustki, który dziś współtworzy duet Matylda/Łukasiewicz.
"Właściwie jesteśmy szczęściarzami"
Radek Łukasiewicz przyznaje, że całą swoją obecną energię twórczą poświęca projektowi Matylda/Łukasiewicz. Jak mówi, działalność duetu stała się dla nich pełnoprawną codziennością i źródłem ogromnej satysfakcji.
- Tu wkładam całą swoją twórczość - i tekstową, i muzyczną oczywiście też. Właściwie jesteśmy szczęściarzami. Dzięki temu, że możemy tyle grać, to stało się naszą pracą, naszym etatem. Właściwie codziennie pojawiają się sprawy i decyzje do podjęcia. W każdym tygodniu są koncerty, więc z jednej strony jesteśmy trochę zmęczeni, z drugiej mamy ogromną satysfakcję, że to robimy i że możemy to robić. Czujemy dużą wdzięczność z tego powodu, bo to przywilej - mówi Łukasiewicz.
Artysta podkreśla również, że praca nad muzyką wymaga takiego samego zaangażowania jak każda inna profesja.
- Chcę się realizować, jestem pracowity – to fakt. Myślę, że mama mnie tego nauczyła. Mógłbym odwoływać się do tego chińskiego powiedzenia, że "spraw, aby twoja pasja była twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia". Ja ująłbym to inaczej - każdy dzień jest pracą, ale efekty są tym, co się kocha, na co się czeka i co daje radość. Są też bolesne momenty, jak wszędzie, ale ta satysfakcja jest ogromna. Był taki moment, kiedy musiałem zrezygnować z pracy etatowej. To było przed wydaniem czwartej płyty Pustek - opowiada gitarzysta.
Posłuchaj audycji w Trójce:
O nośnikach fizycznych
Łukasiewicz zwraca uwagę, że pandemia mocno wpłynęła na rynek muzyczny i sposób odbioru fizycznych wydawnictw, choć płyty CD nadal mają dla fanów wyjątkową wartość.
- Na pewno pandemia przyspieszyła eliminację nośników fizycznych, chociaż jednocześnie bardzo wzrosła moda na winyle. Może powiedziałbym raczej o eliminacji płyt CD. Płyta CD stała się takim artefaktem. Na przykład wielu fanów Matylda/Łukasiewicz kupuje te płyty, bo chce mieć autograf. Płyta stała się artefaktem - zaznacza Łukasiewicz.
Muzyk zdradził również, że nowa płyta duetu ukaże się także w fizycznej formie.
- Będzie dostępna na nośnikach fizycznych. Tym bardziej że poligrafia, czyli cały druk, jest elementem naszej koncepcji graficznej, za którą odpowiada Matylda. To jeden z tych elementów, który będzie chciała dopieścić. (...) Matylda zawsze powtarza: "Radek zna się na piosenkach, ja znam się na wizualu". W dzisiejszych czasach można powiedzieć, że jest naszym art directorem - mówi gość audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
Mateusz Wysokiński