Premiera "Hamleta" i podwójne pożegnanie w sosnowieckim Teatrze Zagłębia
Premiera "Hamleta" w reżyserii Jacka Jabrzyka w piątek, 24 kwietnia, to w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu podwójne pożegnanie. Spektakl zamyka etap pracy Jabrzyka na stanowisku zastępcy dyrektora i jest zarazem ostatnią produkcją przed planowanym remontem historycznego gmachu przy ul. Teatralnej.
Teatr Zagłębia w Sosnowcu. Tomasz Kocuj jako Klaudiusz (l) i Paweł Charyton jako Hamlet (p) w "Hamlecie", reż. Jacek Jabrzyk
Foto: PAP/Jarek Praszkiewicz
Historia Hamleta prowokuje dziś do pytań nie tylko o prawdę i kłamstwo, dobro i zło. Znacznie ważniejsze jest to, że bohaterowie żyją w odmiennych rzeczywistościach. Mieszkańcy Elsynoru mówią do siebie, ale nie zawsze się rozumieją. Spotykają ze sobą, choć nie zawsze dostrzegają swoje potrzeby. Funkcjonują w różnych wymiarach i rytmach, w odmiennych systemach wartości i przeżywania emocji. Szekspirowskie słowa "czas wypadł z ram" brzmią dzisiaj jak metafora zagubienia i braku wspólnego punktu odniesienia.
Szekspirowski tekst osadzony we współczesnym świecie
"Hamlet" w reżyserii Jacka Jabrzyka będzie współczesną wersją dramatu Szekspira osadzoną w świecie, który dobrze znamy. Spektakl zachowuje strukturę i język dramatu, choć przenosi widzów do teraźniejszości. Nadmiar bodźców, wrażeń, informacji i fejków miesza się z niepewnością własnej tożsamości i presją, by dobrze wypaść w mediach społecznościowych. Dzięki nowym mediom rzeczywistość ulega zakrzywieniu: współczesność swobodnie miesza się z przeszłością.
Reżyser zapowiedział inscenizację opartą na niemal pełnym, szekspirowskim tekście, który został jednak osadzony w realiach świata zdominowanego przez nowe technologie i sztuczną inteligencję. Według twórców współczesny Elsynor to przestrzeń wirtualna, w której mimo nieustannego kontaktu, człowiek staje się coraz bardziej wyobcowany.
- Nasz Hamlet jest współczesny, opowiada o nas i o świecie, w którym żyjemy. Przestrzeń wirtualna z jednej strony jest dobrodziejstwem, z którego korzystamy, ale z drugiej powoduje zagubienie i osamotnienie. Próbujemy połączyć problemy z tekstu Szekspira z tym, co nas otacza, i ku naszemu zaniepokojeniu te konteksty niemal w stu procentach się zgadzają - mówi Jacek Jabrzyk. - dodał.
Cyfrowy duch i Hamlet pod silną presją
Dwór w Elsynorze przypomina współczesne środowisko informacyjne: to miejsce ciągłych napięć, tarć, sporów i konfliktów. Plotki, podsłuchy i interpretacje mają taką samą siłę jak fakty. Emocje szybko ulegają radykalizacji, a znaczenia wymykają się spod kontroli. Technologia nie jest jednak ani dobra, ani zła – może pogłębiać samotność, ale może też tworzyć nowe przestrzenie kontaktu.
Jednym z kluczowych elementów uwspółcześnienia sztuki jest interpretacja motywu ducha. W sosnowieckim spektaklu zjawa nie wywodzi się z myślenia chrześcijańskiego czy metafizycznego, lecz ma swoje źródło w sieci. - Technologie dają nam możliwość pokazania ducha jako czegoś, co pojawia się w przestrzeni cyfrowej - wyjaśnia reżyser.
Z kolei relacje między Hamletem a Gertrudą i Klaudiuszem pokazują sytuację młodego człowieka poddanego silnej presji - rodzinnej, społecznej i kulturowej. Oczekuje się od niego jasno określonej tożsamości i zdecydowanych poglądów, nie dając w zamian wsparcia i zrozumienia. Jedną z inspiracji do pracy nad przedstawieniem była historia nastolatka w kryzysie psychicznym, który próbował znaleźć oparcie w rozmowie ze sztuczną inteligencją.
Ostatni spektakl przed przebudową teatru
Realizacja "Hamleta" zamyka okres pracy Jacka Jabrzyka na stanowisku zastępcy dyrektora ds. artystycznych w sosnowieckim Teatrze Zagłębia. Reżyser w najbliższym czasie obejmie funkcję dyrektora Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Jabrzyk podkreśla jednak, że wybór tytułu był podyktowany przede wszystkim chęcią symbolicznego pożegnania się z samym gmachem teatru przed jego remontem. - Szukaliśmy sztuki, którą moglibyśmy godnie powiedzieć "do zobaczenia" temu budynkowi. Wracamy tu za trzy lata, po remoncie, a tymczasem po wakacjach nasze spektakle będą prezentowane w nowej przestrzeni, w auli szkoły muzycznej - tłumaczy.
Rozbudowa Teatru Zagłębia obejmie stworzenie dużej sceny dla 400 widzów oraz modernizację istniejącego budynku przy zachowaniu jego klasycznego charakteru. Nowy kompleks pomieści sale prób, przestrzeń dla artystów i techników oraz magazyny na scenografię, co pozwoli zwiększyć ofertę repertuarową i dostosować teatr do współczesnych standardów technologicznych. Stara scena, jeden z najstarszych elementów budynku, przejdzie kompleksową renowację: zachowane zostaną jej historyczne walory, a jednocześnie zmodernizowane będą instalacje, systemy przeciwpożarowe i akustyka. Prace budowlane mają potrwać do grudnia 2028 roku, nowa siedziba teatru ma zostać oddana do użytku na początku 2029 roku.
Mat. prasowe/PAP/Piotr Radecki