Postapokaliptyczne wizje ratują hit, czyli Harry Styles i "Watermelon Sugar"

Czy literatura postapokaliptyczna może uratować popowy przebój? Historia Harry’ego Stylesa pokazuje, że jak najbardziej. O wielkim hicie byłego wokalisty One Direction, który przyniósł mu pierwszy numer 1 na amerykańskich listach przebojów, opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia". 

Postapokaliptyczne wizje ratują hit, czyli Harry Styles i "Watermelon Sugar"

Harry Styles w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Foto: screen/youtube.com/Harry Styles

Wejście w nowe życie po występach w boysbandzie, który osiągnął gigantyczny sukces, bywa trudne. Czasem jednak pomoc mogą przynieść ukochana osoba i literatura postapokaliptyczna, czego dobrym przykładem jest historia Harry’ego Stylesa i piosenki "Watermelon Sugar", o czym opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Ciężkie początki artystycznego życia po boysbandzie

O tym, jak trudno odnaleźć własną drogę po działalności w boysbandzie, Harry Styles przekonał się już przy okazji premiery swojej pierwszej solowej płyty. Choć album zawierał przebojowy utwór, bywał odbierany jako dość nijaki.

- Jak rozpocząć życie po boysbandzie, zwłaszcza jeśli to najpopularniejszy tego typu zespół na świecie? Na to pytanie przekonująco odpowiadali już Robbie Williams czy Justin Timberlake. Ale Harry Styles po rozpadzie One Direction wybrał swoją drogę. Jednak jego debiutancki solowy album bywał określany jako "Sign of the Times i dziewięć innych piosenek" - opowiadał Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Styles wiedział, że potrzebuje zmiany, a przełomem okazał się album "Fine Line", na którym znalazł się przebój "Watermelon Sugar". Sam proces tworzenia tej piosenki nie należał jednak do łatwych.

- Na kolorowego, optymistycznego Harry’ego trzeba było poczekać do jego drugiego albumu "Fine Line". Jak twierdzi sam wokalista, najtrudniejszym utworem do dokończenia na płycie był jej największy przebój - "Watermelon Sugar" - mówi Kuba Ambrożewski.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Ukochana i literatura postapokaliptyczna na pomoc artyście

Choć sam utwór narodził się bardzo szybko, jego dalsze dopracowanie okazało się znacznie trudniejsze. W tym wszystkim ważną rolę odegrała książka podarowana artyście przez jego ówczesną partnerkę.

- Sama kompozycja powstała błyskawicznie, podczas jednodniowej sesji w Nashville, gdzie przystanek miała trasa koncertowa Anglika. Jak głosi historia, wokalista dostał w prezencie od ówczesnej dziewczyny Camille Rowe książkę. Była to wydana w 1968 roku postapokaliptyczna powieść amerykańskiego pisarza Richarda Brautigana, "In Watermelon Sugar", w której z tytułowego arbuzowego cukru buduje się całą nową rzeczywistość. W 2017 roku modelka zdradziła w wywiadzie dla "Elle", że to jedna z jej ulubionych książek. Styles miał egzemplarz książki ze sobą w studiu tego dnia i w pewnym momencie, improwizując, sięgnął po frazę "Watermelon sugar" - zabrzmiało chwytliwie - mówi prowadzący audycji.

Zamienienie tego szkicu w pełnoprawny przebój zajęło jednak sporo czasu, choć ostatecznie wysiłek się opłacił.

- Wokalista przyznaje jednak, że przekształcenie tego szkicu w gotowy singiel zajęło kolejny rok i wiązało się z mnóstwem frustracji. Czy było jednak warto? Chyba tak, bo ta piosenka stała się jego pierwszym hitem numer 1 w USA. Zdarzyło się to nie w postapokaliptycznym, ale pandemicznym roku 2020 - puentuje Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński