Prawica i kryptowaluty. Trela: czerpie z tego nierządu finansowego zyski

Premier ujawnił, że na miesiąc przed głosowaniem nad prezydeckim wetem w sprawie kryptowalut spółki związane z prezesem Zondacrypto dokonały wpłat na rzecz fundacji związanych z prawicowymi politykami. - To jest w moim przekonaniu zorganizowana grupa partii prawicowych bądź skrajnie prawicowych, która czerpie z tego nierządu finansowego zyski. I te zyski są teraz ujawniane - stwierdził poseł Lewicy Tomasz Trela w "Bez Uników".

Prawica i kryptowaluty. Trela: czerpie z tego nierządu finansowego zyski

Politycy konfederacji i PiS w sejmowych ławach

Foto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Tusk zapowiedział, że niebawem w Sejmie odbędzie się ponowne głosowanie nad wetem Karola Nawrockiego w sprawie regulacji rynku kryptoaktywów
  • Tomasz Trela uważa, że politycy prawicy, którzy wcześniej głosowali za wetem prezydenta, czerpią korzyści z rynku kryptowalut
  • Poseł Lewicy nie wykluczył, że politycy prawicy, którzy otrzymywali pieniądze od Zondacrypto, celowo sprzeciwiali się uregulowaniu rynku kryptowalut

Premier Donald Tusk, powołując się na ustalenia ABW, ujawnił, że na miesiąc przed głosowaniem nad prezydeckim wetem w sprawie kryptowalut spółki związane z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem dokonały wpłat na rzecz fundacji związanych z prawicowymi politykami - Zbigniewem Ziobrą i Przemysławem Wiplerem. Ponadto według ustaleń Agencji Bezpieczeństwa firma Zondacrypto w czasie kampanii wyborczej sponsorowała też prawicową konferencję CPAC, w której brali udział ówczesny kandydat na prezydenta Karol Nawrocki i prezydent Andrzej Duda.

Rząd próbował uregulować rynek kryptowalut, ale ustawę w tej sprawie dwukrotnie zawetował prezydent Karol Nawrocki. Pałac Prezydecki i opozycja utrzymują, że rządowa ustawa nie zapobiegłaby problemom klientów spółki Zondacrypto, ponieważ firma działa na estońskim rynku i podlega pod tamtejsze prawo. Premier Donald Tusk zapowiedział w środę, że "zbliża się nieuchronnie czas ponownego głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta".

Poseł Lewicy Tomasz Trela gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
32:44
+
Dodaj do playlisty
+

Blokowanie ustawy za pieniądze?

Tomasz Trela powiedział w "Bez Uników", że głosowanie przeciwko uregulowaniu rynku kryptowalut było w interesie części polityków. - Jeżeli politycy związani z grupami, które są przeciwne uregulowaniu tego rynku, dostają pieniądze, ich fundacje dostają pieniądze 300, 400, 500 tys. zł, to jest w moim przekonaniu pewna zbieżność. Ja wam wpłacam, a wy robicie wszystko, żeby ten rynek w Polsce był dalej nieuregulowany. I tak na razie się dzieje - stwierdził. 

Trela wskazał, że "w przyszłym tygodniu" może dojść do ponownego głosowania nad wetem prezydenta do ustawy o kryptowalutach. - I zobaczymy, jak ci z tych grup politycznych, którzy dostawali pieniądze, będą głosować - powiedział. Poseł Lewicy przyznał, że wpłacanie pieniędzy na różne fundacje jest oczywiście legalne, "ale jeżeli ktoś wpłaca na fundację, a później szef tej fundacji bardzo jawnie lobbuje, żeby ustawa nie przeszła, blokuje ją, głosuje przeciwko, to pytanie, jaki ma w tym jeszcze interes".

"Ekipa Nawrockiego też jest w to umoczona"

Część użytkowników Zondacrypto wciąż czeka na wypłaty zainwestowanych środków. W poniedziałkowym artykule portal Money.pl poinformował, że "największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością". Sprawą zajmą się śledczy. "Z mojej inicjatywy prokuratorzy sprawdzą, czy mogło dojść do przestępstwa" - napisał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w serwisie X.

Renata Grochal zapytała Trelę, czy szykuje się zatem kolejna afera finansowa. - Winni będą przede wszystkim ci, którzy cały czas uporczywie głosują przeciw, żeby ten rynek uregulować i uporządkować - odpowiedział Tomasz Trela.

Polityk przypomniał, że szef Kancelarii Prezydenta "odgrażał się, że potrzebują maksymalnie trzech tygodni, żeby złożyć nowy projekt ustawy". - Minęły ponad trzy miesiące, nie ma żadnego projektu. Dzisiaj takie opowiastki: złożyliśmy poprawkę, powiedzieliśmy coś na konferencji, pokazuje, że ta ekipa Nawrockiego jest też w to umoczona - stwierdził. - Gdzie był Nawrocki w kampanii wyborczej? W Rzeszowie, na wielkiej konferencji CPAC. Kto finansował tę konferencje? Właśnie ta rzeczona firma, która dzisiaj ma pewne problemy finansowe. To jest w moim przekonaniu zorganizowana grupa partii prawicowych bądź skrajnie prawicowych, która czerpie z tego nierządu finansowego zyski. I te zyski są teraz ujawniane - podkreślił.

"Wipler i Mentzen na tym nie stracą"

Trela tłumaczył, że jeśli chodzi o ustawę dotyczącą kryptowalut ufa resortowi finansów i ministrowi Domańskiemu. - Jeżeli oni mówią, że te poprawki tylko komplikują, a nie ułatwiają, to ja nie będę za taką poprawką. Jeżeli prawa strona ma swój projekt, mają swoje ustawy, niech je pokażą - powiedział Trela. Jak zaznaczył, intencją polityków prawicy jest to, żeby mogli czerpać korzyści z rynku kryptowalut. - Proszę zwrócić uwagę, Wipler na tym nie straci, Mentzen na tym nie straci. Oni na tym nie stracą. Ale ten, kto na przykład miał 10-15 tys. zł, jest wyborcą prawicy albo skrajnej prawicy i ktoś go namówił: "kup te kryptoaktywa", i dzisiaj chce odzyskać te 15 czy 20 tys. zł i nie ma takiej możliwości, to on na tym straci - tłumaczył.

OGLĄDAJ. Tomasz Trela (Lewica) gościem Renaty Grochal

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak