Manifest wolności i przyjaźń z Davidem Bowie, czyli Iggy Pop i "The Passenger"
Iggy Pop to jedna z najważniejszych postaci w historii rocka i jeden z prekursorów punkowego brzmienia. Kluczowe znaczenie dla jego twórczości miała współpraca z Davidem Bowiem, której efektem jest m.in. ikoniczny utwór "The Passenger". Historię tej piosenki przybliżył Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
Iggy Pop w "Piosence do Wyjaśnienia".
Foto: Ricardo Rubio/Associated Press/East News
Iggy Pop do dziś pozostaje aktywnym artystą, jednak lata 70. były dla niego czasem głębokiego kryzysu. Pogrążony w nałogach rockman trafił do ośrodka odwykowego, skąd wyciągnął go jego przyjaciel David Bowie. Wspólny wyjazd do Niemiec okazał się przełomem - przyniósł nie tylko powrót do formy, ale także utwory takie jak "The Passenger". Tę historię przypomniał Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
Iggy Pop zaprzyjaźnia się z Davidem Bowie
- W 1976 roku Iggy Pop znajdował się w bardzo złej kondycji. Lata intensywnego życia i uzależnienia sprawiły, że stracił zarówno pozycję artystyczną, jak i bliskie relacje. Jak sam wspominał, podczas pobytu w ośrodku odwykowym w Los Angeles odwiedziło go bardzo niewiele osób. Jedną z nich był David Bowie - mówi Kuba Ambrożewski w audycji.
Bowie sam zmagał się z własnymi problemami i również szukał sposobu na zmianę. Wspólna decyzja o wyjeździe do Europy i skupieniu się na pracy twórczej okazała się kluczowa.
- To właśnie Anglikowi udało się postawić Iggy'ego na nogi. Sam też próbował wydostać się z nałogu, a sposobem na ozdrowienie była ucieczka rozumiana dwojako. Po pierwsze jako ewakuacja z toksycznej Kalifornii do znacznie spokojniejszej Europy Zachodniej, po drugie zatracenie się w procesie twórczym - mowi prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".
Wspólna praca szybko przyniosła efekty - artyści stworzyli dwa ważne albumy w dorobku Popa.
- David i Iggy stworzyli dwa albumy - "The Idiot" oraz "Lust For Life". Oba wydane w 1977 roku i uznawane za odrodzenie Popa. Podczas pracy nad drugą z tych płyt w berlińskim studiu Hansa pojawił się też szkocki gitarzysta Rickie Gardriner, do niedawna członek progresywnej grupy Beggars Opera - mówi Ambrożewski.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Prosty motyw i hymn wolności
Jednym z efektów tej współpracy był utwór oparty na prostym, ale sugestywnym motywie muzycznym.
- Bowie nieoczekiwanie zapytał go, czy może zaproponować jakie piosenki. Cztery dość banalne akordy, które napisał kilka tygodni wcześniej w jeden z tych pięknych wiosennych dni, kiedy świeci słońce i kwitną jabłonie. Prostata tego motywu uwiodła Davida jak i Iggy'ego. Reszta powstało na poczekaniu --Iggy napisał tekst pod wpływem wiersza Jima Morrisona a także długich podróży u boku Bowiego. Najczęściej w samochodzie w roli pasażera, bo Pop nie posiadał prawa jazdy - mówi Ambrożewski.
Efektem był utwór, który z czasem urósł do rangi jednego z symboli swojej epoki.
- Powstał jeden z hymnów epoki punk rocka. Manifest wolności i utwór który ma swoim reprertuarze chyba każda szanująca się kapela punkowa - mówi Kuba Ambrożewski
Czytaj także:
- Robbie Williams zagra w Polsce. Artysta gwiazdą BitterSweet Music Festival
- Chcę poczuć tą iskierkę kreatywności". Debbie Harry o przyszłości Blondie
Mateusz Wysokiński