Maksymalne ceny paliw. "Zawsze krytykują i zawsze jest źle"
Minister energii wprowadził mechanizm ustalania maksymalnych cen paliw na stacjach. Stało się to możliwe dzięki nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, która weszła w życie w niedzielę i określa sposób wyliczania tych limitów. W Pulsie Trójki sprawę komentowali Jan Dziedziczak (PiS) i Mirosław Suchoń (Centrum).
Jan Dziedziczak i Mirosław Suchoń
Foto: Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Minister energii określił maksymalne ceny paliwa
- To część rządowej tarczy paliwowej Ceny Paliw Niżej
- W Pulsie Trójki odnieśli się do tej decyzji politycy PiS oraz klubu parlamentarnego Centrum
OGLĄDAJ. Jan Dziedziczak i Mirosław Suchoń gośćmi Rocha Kowalskiego
Mirosław Suchoń z klubu parlamentarnego Centrum, odnosząc się do zarzutów opozycji, że jest to ruch spóźniony, przekazał, że "opozycja ma swoje wilcze prawa". - Niezależnie od tego, czy coś zrobimy, czy też nie, zawsze krytykują i zawsze jest źle - mówił. - Prawda jest taka, że ocaliliśmy portfele obywateli. Sprawna i szybka decyzja, nacisk na prezydenta, który wreszcie podpisał dobrą ustawę, która może obowiązywać już od teraz - to realizacja naszego zobowiązania wobec obywateli - dodał. Gość podkreślił, że obietnice wyborcze w kwestii cen paliw nie zostały spełnione, ale jego zdaniem to wina prezydenta Trumpa, który podjął złą decyzję w sprawie ataku na Iran.
W odpowiedzi Jan Dziedziczak stwierdził, że "lepiej późno niż wcale". - Przypomnę, że Prawo i Sprawiedliwość złożyło propozycję tego rozwiązania już 8/9 marca. Gdyby wtedy nasze propozycje zostały przyjęte, to przez te trzy tygodnie Polacy płaciliby normalne ceny, a nie horrendalne - mówił.
W dalszej części Dziedziczak podkreślił, że za czasów PiS podobny kryzys wystąpił np. podczas pandemii koronawirusa czy po wybuchu wojny w Ukrainie. - Drodzy państwo, wówczas światowa baryłka kosztowała dużo więcej niż dzisiaj. Obecnie ceny światowe wzrosły, ale i tak są znacznie niższe niż w 2022 roku. Mimo to ceny benzyny za naszych rządów były dla Polaków niższe - mówił. Dodał, że wówczas Donald Tusk twierdził, iż gdyby to on rządził, cena paliwa wynosiłaby 5,19 zł.
"Trzeba oszczędzić i chronić Polaków"
Roch Kowalski poruszył także wątek tego, co się stanie, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał, a ceny paliw nadal będą rosły. - Przede wszystkim trzeba oszczędzać i chronić Polaków - mówił Dziedziczak. - W związku z tym jeszcze raz zastanówmy się, czy nie warto skorzystać z "SAFE 0 proc." - dodał, poruszając temat długu, który Polska miałaby ponieść po skorzystaniu z europejskiego programu.
- Nie ma żadnego "SAFE 0 proc." - odpowiedział Mirosław Suchoń i przekonywał, że każdy, kto wczyta się w proponowaną ustawę, "ma tego świadomość".
- Maksymalna cena paliwa ustalona. Sabat: wszystkich nie zadowoli
- Donald Tusk ws. paliw: na tę informacje wszyscy czekaliście
- Tarcza paliwowa CPN wchodzi w życie. "Więcej gwarancji nie można dać"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk