Marcin Masecki: wariacje muzyczne odbieram jako sposób na obserwowanie świata

- Jestem zlepiony z wielu światów, ale przede wszystkim z muzyki klasycznej i muzyki rozrywkowej - mówił w rozmowie z Agnieszką Obszańską w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" kompozytor i pianista Marcin Masecki. Muzyk zdradził też w Trójce plany na swoją nową płytę.

Marcin Masecki: wariacje muzyczne odbieram jako sposób na obserwowanie świata

Marcin Masecki był gościem audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7"

Foto: Marian Zubrzycki/PAP

Gościem Agnieszki Obszańskiej w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był Marcin Masecki - pianista, wokalista, kompozytor, aranżer, dyrygent, którego działalność obejmuje szerokie spektrum stylistyczne. Muzyk co roku prowadzi klasę improwizacji na Festiwalu Ensemble i współtworzy orkiestrę Jazz Band Młynarski-Masecki, wykonującą przedwojenny polski jazz w autorskich opracowaniach.

Posłuchaj audycji Trójki:

Masecki tworzy również muzykę filmową i teatralną. Jest laureatem Orła za muzykę do filmu "Powrót do tamtych dni". Był aranżerem, kompozytorem i konsultantem muzycznym przy filmie "Zimna wojna", jak również przy nadchodzącym projekcie Pawła Pawlikowskiego "1949". Wcześniej skomponował m.in. ścieżki dźwiękowe do filmów: "O zwierzętach i ludziach" (reż. Łukasz Czajka) oraz "Obce niebo" (reż. Dariusz Gajewski).

Marcin Masecki w Trójce

Najnowsze projekty - "Boleros y mas" (2023) oraz "Boleros y Masecki" (2025), poświęcone są muzyce latynoamerykańskiej. Skąd pomysł na taki projekt? Powodów było kilka. - Pierwsze siedem lat życia spędziłem w Kolumbii, mój ojciec znalazł tam pracę jako wykładowca klarnetu na uniwersytecie. Moi dziadkowie poznali się w Buenos Aires podczas drugiej wojny światowej - oboje emigrowali tam z Polski, a po wojnie wrócili jako małżeństwo. Moja żona pochodzi z Argentyny - to są takie trzy główne źródła, a innych źródeł jest pewnie więcej - opowiadał. 

Masecki mieszkał też w Stanach Zjednoczonych, często bywa w Berlinie i Ameryce Łacińskiej, teraz mieszka w Warszawie. Które z tych miejsc jest dla niego najbliższe? - Mój dom to jednak Polska i Warszawa. Lubię jeździć, lubię, gdy zmienia się publiczność - przyznał muzyk w rozmowie z Agnieszką Obszańską. 

Masecki zdradził także plany na kolejną płytę. W Trójce powiedział, że po dwóch albumach z muzyką latynoamerykańską, zajmie się "Wariacjami Goldbergowskimi" Jana Sebastiana Bacha. - Wariacje to pewien gatunek muzycznych. To jest też coś, co sam często robię - biorę bolera z Meksyku i przetwarzam je, tworzę swoje własne wariacje. To jest coś, co do mnie pasuje i co mnie fascynuje - opowiadał. - Odbieram to jako sposób na obserwowanie świata - dodał Masecki. 

13 kwietnia Marcin Masecki wystąpi ze swoim projektem "Boleros y Masecki" w Filharmonii Narodowej w Warszawie. - Jest to miejsce związane z muzyką klasyczną, europejską. W naszej propozycji jest bardzo dużo klasyki. Jestem zlepiony z wielu światów, ale przede wszystkim z muzyki klasycznej i muzyki rozrywkowej. W moich bolerach jest dużo muzyki klasycznej - opowiadał w Trójce. 

Ewelina Kołaczek