"Lubimy opowiadać jakąś historię". Bartek Walczuk o projektowaniu okładek płyt
Bartek Walczuk projektował okładki płyt takich artystów jak Dawid Podsiadło, Artur Rojek czy Miuosh. O tym, na co zwraca uwagę w swojej pracy, opowiedział Maciejowi Jankowskiemu w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7". - Pomijając samo projektowanie, dobór fontów i kolorów, to najbardziej lubimy przy okazji opowiadać jakąś historię - mówił gość Trójki.
Bartek Walczuk zaprojektował m.in. okładkę płyty "Małomiasteczkowy"
Foto: Dawid Podsiadło/YouTube/Screenshot
Gościem Macieja Jankowskiego w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był Bartek Walczuk - współtwórca Osom Studios i wielu reklam, które zapadają w pamięć. Emocjonalnie i biznesowo związany z rynkiem muzycznym. Najszerzej znany jest ze współpracy z artystami - jest autorem okładek płyt Dawida Podsiadło, Quebonafide, Artura Rojka czy Miuosha.
Posłuchaj audycji Trójki:
Bartek Walczuk w Trójce
- Nasza praca, jeżeli ma być dobrze wykonana, to musi być oparta o wiedzę, najczęściej płynącą z managmentu, bo ludzie, którzy do nas przychodzą, zazwyczaj wiedzą, co planują dla danego artysty w tym sezonie. Czasami to jest jakieś odświeżenie wizerunku, a czasami jego przedłużenie. Czasami wydarzyły się jakieś rzeczy, o które musimy się oprzeć, a czasami jest po prostu tak, że artysta dorósł i to, co było fajne przy jego poprzedniej płycie, już nie pasuje do niego, bo on sam się zmienił - opowiadał o pracy Osom Studio gość Trójki.
- Staramy się społeczeństwu te zmiany serwować tak, żeby były przyswajalne i zapamiętywalne przy okazji. Na przykład przy okazji "Małomiasteczkowego" w momencie wypuszczenia płyty ludzie się zastanawiali, czy Dawid nie zgolił wąsów - opowiadał w audycji Bartek Walczuk.
"Lubimy przy okazji opowiadać jakąś historię"
- Pomijając samo projektowanie, dobór fontów i kolorów, to najbardziej lubimy przy okazji opowiadać jakąś historię. Szczęśliwie marketing muzyczny w Polsce rozwinął się tak, że da się też tę historię opowiadać nie tylko tam, gdzie pojawiają się duże marki i duże pieniądze, tylko też dla muzyki, co dla mnie osobiście jest wygraną - uważa Walczuk.
- Staramy się, żeby te historie faktycznie były jakoś osadzone w tym, co się działo dookoła płyty - mówił gość Trójki. Podał przykład płyty "Lata dwudzieste" Dawida Podsiadły. - Głównym symbolem tego projektu był znaczek wyjścia "exit", który pojawiał się wszędzie w projekcie. Było oparte o to, że Dawid kończył trzydzieści lat, więc wychodził ze swoich lat dwudziestych - tłumaczył.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą można znaleźć tutaj.
Ewelina Kołaczek