Hit z przypadku, czyli Bachman-Turner Overdrive i "You Ain't Seen Nothin' Yet"

Historia muzyki pełna jest przebojów, które powstały przez przypadek. Jednym z najwcześniejszych takich przykładów w rocku jest utwór "You Ain’t Seen Nothin’ Yet" kanadyjskiej grupy Bachman-Turner Overdrive z 1974 roku, który początkowo miał być jedynie żartem wobec brata wokalisty. Kulisy powstania tego hitu przypomniał Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Hit z przypadku, czyli Bachman-Turner Overdrive i "You Ain't Seen Nothin' Yet"

Bachman Turner Overdrive - You Ain't Seen Nothing Yet

Foto: screen/youtube.com/ The Midnight Special

Czy żart z brata może przerodzić się w światowy hit i zdobyć pierwsze miejsce na listach w Stanach Zjednoczonych? Historia Bachman-Turner Overdrive pokazuje, że tak, nawet utwór zaśpiewany jąkającym się głosem, nagrany pół żartem i bez perfekcyjnego strojenia instrumentów, może stać się radiowym przebojem. Tę niezwykłą opowieść przypomniał Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Grupa, która powstała w kontrze do progresywnego rocka, czyli Bachman-Turner Overdrive

Od samego początku Bachman-Turner Overdrive chcieli grać w kontrze do dominującego wówczas rocka progresywnego.

- Dzieje rocka są pełne niespodziewanych przebojów, ale, drodzy Państwo, przed nami ojciec i matka wszystkich przypadkowych hitów. Grupa Bachman-Turner Overdrive powstała w dużej mierze z miłości do prostego, tanecznego rock’n’rolla. Bezpretensjonalny styl zespołu wyrażał się też w nieskrywanym poczuciu humoru. Był rok 1974 i na scenie wciąż królowały progresywne, skomplikowane dźwięki i długie utwory z rozbudowaną narracją. Przykładem była grupa Yes i album "Fragile"– opowiada Kuba Ambrożewski.

Sprzeciw wobec tej estetyki znalazł odzwierciedlenie nawet w tytule trzeciej płyty zespołu - "Not Fragile". To właśnie na niej znalazł się największy hit grupy, który początkowo w ogóle nie miał trafić do oficjalnego obiegu.

- Kanadyjczycy postrzegali swoje granie jako biegunowe przeciwieństwo tej estetyki, więc swój trzeci album nazwali "Not Fragile". Płyta weszła do historii rocka za sprawą jednego przeboju. Jednego, za to swoją sławą przerastającego cały zespół. Piosenka "You Ain’t Seen Nothin’ Yet" początkowo nie miała ujrzeć światła dziennego. Lider zespołu, Randy Bachman, napisał ją, żeby zespół mógł testować sprzęt w studiu i rozgrzewać się przed właściwym graniem - mówi prowadzący.

Początkowo był to jedynie żart skierowany do brata muzyka, który zmagał się z jąkaniem.

- Podkład był pewną kompilacją inspiracji popularnych na początku lat 70. - "Only You Know and I Know" Davida Masona i "Listen to the Music" The Doobie Brothers. Po jakimś czasie Bachman dopisał do piosenki pierwsze słowa, jakie przyszły mu do głowy, i zaśpiewał je jąkającym się głosem. Był to dowcip, który zamierzał zrobić swojemu bratu, Gary’emu, który cierpiał na tę przypadłość. Chciał wysłać mu jedyną kopię singla i zapomnieć o sprawie – opowiada Ambrożewski.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Wytwórnia chciała singla, artysta w końcu się zgodził

Los utworu zmienił się przez przypadek, gdy wytwórnia zaczęła szukać singla promującego płytę.

- Sęk w tym, że kiedy wytwórnia usłyszała album zespołu, stwierdziła, że brakuje singla. Wtedy jeden z muzyków wspomniał o testowym nagraniu, które powstało na wewnętrzny użytek, bez porządnego nastrojenia instrumentów. Okazało się, że nie ma to żadnego znaczenia - mówi prowadzący "Piosenka do Wyjaśnienia".

Utwór spodobał się szefowi wytwórni, a artysta w końcu zgodził się na publikację.

- Szef wytwórni Mercury, Charlie Fach, po usłyszeniu kilku taktów oznajmił, że to hit, którego szukali. Bachman długo wzbraniał się przed wydaniem piosenki. Próbował też zaśpiewać ją normalnym głosem, bez jąkania, ale brzmiało to fatalnie. W końcu poddał się, ale postawił warunek - utwór nie może wyjść na singlu. Kilka tygodni później, kiedy radia na własną rękę podchwyciły "You Ain’t Seen Nothin’ Yet", pomyślał, dlaczego próbuje to powstrzymać. Piosenka ukazała się więc na małej płycie i stała się numerem 1 w USA i kilku innych krajach. Tym razem nie był to żart - podsumowuje Kuba Ambrożewski.

Czytaj więcej: