Oscarowa "Dziewczynka, która płakała perłami" do zobaczenia w kinach
Nagrodzoną Oscarem dla najlepszego krótkometrażowego filmu animowanego "Dziewczynka, która płakała perłami" w reżyserii Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa, można obejrzeć w polskich kinach. Podobnie, jak kultową anime "Angel’s Egg", która po 40. latach od japońskiej premiery trafiła do światowych kin.
"Dziewczyna, która płakała perłami" ("The Girl Who Cried Pearls"), reż. Chris Lavis, Maciek Szczerbowski
Foto: mat. prasowe
Twórcami "Dziewczynki, która płakała perłami" są pochodzący z Polski (wyjechał z rodzicami w wieku 10 lat) Maciek Szczerbowski oraz Kanadyjczyk Chris Lavin. Razem w 1997 roku założyli w Montrealu studio/firmę Clyde Henry Production. Do dziś pod jej szyldem tworzą filmy, wideoklipy, reklamy, ilustracje.
Pokazy oscarowej animacji w całej Polsce
"Dziewczynka, która płakała perłami" jest nakręcona w technice poklatkowej, a, jak zdradzają twórcy, do jej realizacji wykorzystano m.in. rzeczy znalezione w śmietniku. Film można obejrzeć w całej Polsce, a listę pokazów znaleźć na stronie sofilms.pl.
- To film który ma niezwykłą technikę: to nie jest zwykła animacja rysunkowa, to jest piękne lalkarstwo w 3D, animowane przez Maćka i Chrisa. Ciekawostką jest, że to ich druga nominacja do Oscara. Pierwszą dostali w 2007 roku, też za krótkometrażową animację pt. "Madame Tutli-Putli" - wskazuje Karolina Sienkiewicz z firmy So Films zajmującej się m.in. dystrybucją "Dziewczynki…". - Maciek Szczerbowski jest Poznaniakiem i od lat stałym gościem Festiwalu Animator w Poznaniu. Był też na nim jurorem, a wcześniej - także zdobywcą Grand Prix - dodaje.
Kultowe anime "Angel’s Egg" po 40 latach w kinach
W ten weekend do kin trafiło również legendarne anime "Angel’s Egg". - To nietypowa sytuacja, gdyż ten film powstał 40 lat temu i nigdy nie trafił do kin poza Japonią. To film autorstwa Mamoru Oshiiego, reżysera absolutnie kultowego "Ghost In The Shell", a także m.in. twórcy "Avalonu" w którym zagrała Małgorzata Foremniak. "Angel’s Egg" zadebiutował po 40. latach w zeszłym roku na festiwalu w Cannes, w sekcji Cannes Classics - tłumaczy rozmówczyni Ryszarda Jaźwińskiego. - Ten piękny, cyfrowo odrestaurowany obraz to przepiękna, liryczna podróż. Baśniowa historia o dziewczynce, która w postapokaliptycznym świecie chroni jajko, z którego może wykluje się anioł. To film, który pozostawia widzów z wieloma pytaniami bez żadnych odpowiedzi. Ale anime nie musi być dosłowne i to też jest w porządku - zapewnia.
- Jest to takie doznanie wizualne, ze zdecydowanie polecam go obejrzeć na dużym ekranie. Film oczywiście był wcześniej dostępny w sieci, ale mamy naprawdę sporo widzów, którzy komentują, że obejrzeć ten film na torrentach, a obejrzeć go w kinach, to jakby się przesiąść z Malucha do Ferrari. I ludzie idą na "Angel’s Egg" drugi, trzeci raz, mimo dostępności filmu w sieci. Tak więc magia kina nie zawodzi - cieszy się.
Piotr Radecki