Apel Donalda Trumpa. "Zaczął wojnę i się przeliczył"

Prezydent Stanów Zjednoczonych zaapelował o dołączenie innych państw do operacji mającej na celu udrożnienie blokowanej przez Iran Cieśniny Ormuz. - Nie możemy za każdym razem, kiedy pan Trump wymyśla sobie jakąś kolejną wojnę, natychmiast być na baczność, stawać do boju i brać w niej udział - powiedziała w "Pulsie Trójki" posłanka Nowej Lewicy Joanna Wicha. Gościem radiowej Trójki był również Michał Kowalski (PiS).

Apel Donalda Trumpa. "Zaczął wojnę i się przeliczył"

Joanna Wicha (Lewica) oraz Michał Kowalski (PiS) gośćmi audycji "Puls Trójki"

Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wśród potencjalnych uczestników operacji w Cieśninie Ormuz Trump wymienił m.in. sojuszników USA - Chiny, Japonię oraz Koreę Południową
  • Jak podkreśliła Joanna Wicha, amerykański przywódca nie pytał członków NATO oraz UE o zgodę na działania na Bliskim Wschodzie, więc teraz nie powinien oczekiwać wsparcia z ich strony
  • Zdaniem Kowalskiego, Stany Zjednoczone poradzą sobie same, ale naturalne jest, że proszą o pomoc swoich sojuszników

OGLĄDAJ. Joanna Wicha i Michał Kowalski gośćmi Rocha Kowalskiego

Cieśnina Ormuz ma kluczowe znaczenie dla dostaw ropy naftowej, a ze względu na jej blokadę ze strony Iranu, skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie odczuwa cały świat. Prezydent Stanów Zjednoczonych zaapelował do swoich sojuszników o wsparcie w patrolowaniu cieśniny i w udrożnieniu tego kanału. Grecja, Niemcy i Wielka Brytania zasygnalizowały, że nie chcą angażować się militarnie w operację.

Minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski przekazał, że jeżeli Donald Trump skieruje wniosek o dyskusję na ten temat do NATO, "to z uwagi na szacunek i sympatię dla naszego amerykańskiego sojusznika będziemy to rozważać".

Joanna Wicha przyznała, że prezydent Stanów Zjednoczonych rozpoczął konflikt na Bliskim Wschodzie z pominięciem obowiązującego prawa międzynarodowego. - Nie pytał o to nikogo ze swoich sojuszników zarówno w NATO, jak i w Unii Europejskiej - podkreśliła. - Zaczął wojnę i się przeliczył, ponieważ jak widać, nie wygrywa, a miał nadzieję, że w ciągu tygodnia, czy kilku dni, ona się zakończy. Teraz nagle żąda tego, aby sojusznicy się do niej dołączyli, mimo że z nimi tego nie konsultował, więc uważam, że nie możemy za każdym razem, kiedy pan Trump wymyśla sobie jakąś kolejną wojnę, natychmiast być na baczność, stawać do boju i brać w niej udział - oceniła.

Joanna Wicha i Michał Kowalski o apelu Donalda Trumpa (Puls Trójki)
16:50
+
Dodaj do playlisty
+

Zasadne żądania amerykańskiego prezydenta?

Michał Kowalski stwierdził, że operacja USA jest zasadna. - Amerykański wywiad miał bardzo dokładne wiadomości odnośnie do broni nuklearnej produkowanej w Iranie, który był praktycznie na ostatniej prostej, a broń jądrowa w rękach Iranu to jest zagrożenie nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale dla całego świata, więc Donald Trump musiał podjąć tę interwencję - wskazał.

Poseł dodał, że Stany Zjednoczone "spokojnie dadzą sobie radę same", ale chodzi o to, że jesteśmy w sojuszu, więc powinniśmy je wspomagać. - My oczekujemy pomocy od Stanów Zjednoczonych w przypadku, kiedy Rosja zaczęłaby zbrojną interwencję przeciwko Polsce czy innym krajom NATO, więc Donald Trump naturalnie również oczekuje wsparcia - kontynuował.

Na pytanie, czy Polska, gdyby pojawiła się taka prośba ze strony Donalda Trumpa, powinna zdecydować się na wysłanie swoich żołnierzy do Cieśniny Ormuz, Joanna Wicha odpowiedziała, że taka decyzja nie powinna zostać podjęta. Zdaniem Michała Kowalskiego jest to jednak kwestia do przedyskutowania z prezydentem Karolem Nawrockim.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka