"Zaczęłam biec we własnym tempie". Renata Przemyk w Trójce
W sieci ukazał się singiel "Biegnę" Renaty Przemyk, który zapowiada nowy album artystki. - Współczesny świat biegnie, ale on biegnie szaleńczym maratonem na wynik, na rekordy albo żeby być lepszą wersją z siebie wczoraj. A może jestem wystarczająco dobra taka, jaka jestem? Biegnę, bo chcę. Biegnę, bo mam ochotę poczuć swoje ciało. To jest też etap dojrzewania - mówiła piosenkarka w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
Marta Malinowska i Renata Przemyk w Trójce
Foto: Trójka Polskie Radio
Gościnią Marty Malinowskiej w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" była Renata Przemyk. 8 marca w sieci ukazał się jej singiel "Biegnę", który jest pierwszą zapowiedzią nadchodzącego albumu.
Posłuchaj audycji Trójki:
- Hania Rani o szukaniu swojego miejsca w muzyce. Audycja "Ludzie"
- Daria ze Śląska o nowej płycie w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7"
Renata Przemyk w Trójce
Jak Renata Przemyk postrzega nowy etap w swojej karierze muzycznej? - To zawsze łączy się z tym, co się dzieje w moim życiu. Jest w tym coś naturalnego i prawdziwego, nie powinniśmy sztucznie tego oddzielać. W moich płytach i w poszczególnych piosenkach zawsze było widać, co się aktualnie dzieje, w jakim jestem nastroju, co dominuje w życiu codziennym, w emocjach - mówiła artystka w Trójce.
Jak zaznaczyła, teraz w jej twórczości nadszedł "etap dojrzewania". - To etap zbierania wszystkich informacji i doświadczeń z całego życia. Etap wyciągania wniosków, żeby ta druga część życia była naprawdę najlepsza z możliwych. Szczęście, spokój, miłość to wielkie słowa, których wiele osób się boi. Najważniejsze jest to, żeby to wszystko robić po naszemu, bo nie jesteśmy identyczni. (...) Ten nacisk, żeby się dopasowywać, prędzej czy później odbije się czkawką - mówiła.
- Najważniejsza relacja, której nie wolno zaniedbać, to jest ta z samą sobą. Zaczęłam biec we własnym tempie. Biegnę, czasami spaceruję, pływam, latam. Natomiast pamiętam naciski z wielu momentów życia i myślałam nawet czasami, że mogłabym odpuścić tę inność, może łatwiej by się żyło. Ale potem życie weryfikuje takie sytuacje - opowiadała piosenkarka w rozmowie z Martą Malinowską.
"To jest kolejny etap dojrzewania"
- Współczesny świat biegnie, ale on biegnie szaleńczym maratonem na wynik, na rekordy albo żeby być lepszą wersją z siebie wczoraj. A może jestem wystarczająco dobra taka, jaka jestem? Biegnę, bo chcę. Biegnę, bo mam ochotę poczuć swoje ciało. To jest też etap dojrzewania - mówiła Przemyk.
Jak przyznała, na nową płytę jej fani będą musieli jeszcze poczekać. - Nie chcę się z tym wszystkim spieszyć. Potrzebuję pokazać najpierw kilka pierwszych piosenek. Czasem są sytuacje, że coś nas w życiu hamuje. Nie da się wszystkiego zaplanować - powiedziała artystka.
Renata Przemyk w 2024 roku wystąpiła w Studiu im. Agnieszki Osieckiej i z zespołem Dagadana zaprezentowała piosenki ze wspólnego albumu "Vera to ja". Przemyk, która jest autorką wszystkich tekstów na tym albumie, podkreślała, że jest on apoteozą kobiecości.
Ewelina Kołaczek