Muzyk, felietonista, mistrz gry z cenzurą PRL. 115. urodziny Kisiela

Miał wciąż żywe poczucie etyczne, w ramach którego sprawiedliwość, cnota, męstwo, prawda zajmowały miejsce zasadnicze. 7 marca 1911 r., urodził się Stefan Kisielewski, kompozytor, pisarz i publicysta, "nadwiślański Bernard Shaw”, "oficjalny przeciwnik socjalizmu” w PRL.

Muzyk, felietonista, mistrz gry z cenzurą PRL. 115. urodziny Kisiela

Stefan Kisielewski (1989 r.)

Foto: Witold Rozmysłowicz/PAP

Stefan Kisielewski urodził się w Warszawie. Jego ojciec, Zygmunt, od młodości działał w ruchu socjalistycznym, niepodległościowym, był piłsudczykiem, felietonistą "Robotnika” - pisma PPS. Matka – Salomea była współtwórczynią Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Posłuchaj audycji w Trójce:

1 września 1939 roku miał zacząć pracę w Polskim Radiu

Studia w Konserwatorium Warszawskim i UW ukończył z trzema dyplomami: z teorii muzyki, kompozycji i fortepianu, słuchał też wykładów na polonistyce i filozofii. 

Kilka miesięcy na przełomie 1938 i 1939 roku spędził w Paryżu. Gdy wrócił do Warszawy, dostał posadę w redakcji muzycznej Polskiego Radia - jego programy miały być emitowane od 1 września 1939, na 6 września zaplanowano prawykonanie jego I Symfonii w Filharmonii Warszawskiej – dyrygować miał Grzegorz Fitelberg. Wybuch wojny pokrzyżował te plany.

Podczas wojny był w AK, działał w podziemnej rozgłośni radiowej przy w Wydziale Kultury Delegatury Rządu Londyńskiego na Kraj. Ranny w pierwszych dniach powstania warszawskiego, do końca był krytyczny wobec decyzji o jego wybuchu. 

Tyrmand zadedykował Kisielowi "Dziennik 1954"

"Ma mózg wyekwipowany w zdolność jasnego, prostego, łatwego przedstawiania własnej prawdy, choćby najtrudniejszej, czasem uparty i pieniacki (zwłaszcza gdy nie ma racji), ale zakorzeniony w zdrowym i prawidłowym odczuciu moralnych odpowiedzialności, wahań, rzetelności” – charakteryzował go przyjaciel Leopold Tyrmand. Zadedykował Kisielewskiemu swój "Dziennik 1954”.

W 1957 r. Stefan Kisielewski zdecydował się kandydować do Sejmu PRL - złośliwcy twierdzili, że zrobił tak, aby było śmieszniej. W istocie jednak Kisiel uległ złudzeniu, że rządy Gomułki przyniosą realne zmiany.

W parlamencie PRL Kisielewski wytrwał dwie kadencje. Gdy w 1964 r. podpisał "List 34” cenzura wpisała go na czarną listę - zniknął z radia, telewizji i prasy. Wtedy postanowił wycofać się z czynnej polityki.

Mistrz aluzji i gry z cenzurą PRL

W latach 1945-89 (z przerwami) publikował felietony w "Tygodniku Powszechnym”. Do historii przeszły potyczki Kisiela z cenzorami. Gdy zatrzymano mu felieton dopatrując się w nim niebezpiecznych dla władzy aluzji, napisał następny, który również zdjęto.

Trzeci z kolei felieton Kisiel napisał więc o pogodzie. Cenzorzy długo próbowali znaleźć w nim jakieś aluzje i doszli do wniosku, że zostały one bardzo sprytnie ukryte. Zatrzymano więc felieton o pogodzie, a zamiast niego puszczono do druku pierwszy, uprzednio zatrzymany.

Autor powiedzenia o "dyktaturze ciemniaków"

W 1968 r. Kisielewski, podczas posiedzenia Związku Literatów Polskich, nazwał politykę kulturalną PRL "dyktaturą ciemniaków”. Władze poczuły się urażone, niedługo potem Kisiel został pobity przez "nieznanych sprawców”.

Po 1989 r. Kisielowi marzyła się "antysocjalistyczna dyktatura”. W wyborach 1990 r. poparł Lecha Wałęsę. W burzliwych okolicznościach rozstał się z Tygodnikiem Powszechnym i przeszedł do Wprost. 

Stefan Kisielewski zmarł 27 września 1991 roku w wieku 80 lat. Trzy dni wcześniej na Warszawskiej Jesieni odbyło się prawykonanie jego koncertu fortepianowego, który pisał przez 11 lat. W warszawskim szpitalu klinicznym przy ul. Banacha, Kisielewski wysłuchał transmisji przez radio.