Sześciu kandydatów na pierwszego prezesa SN. "To wadliwi neo-sędziowie"

Zgłoszono sześć kandydatur na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. - To wadliwi neo-sędziowie. W przyszłości będzie można podważać powołanie pierwszego prezesa SN - powiedział w Trójce Mariusz Jałoszewski z OKO.press. Tomasz Pietryga z "Dziennika Gazety Prawnej" z kolei mówił o planie rządu na reformę KRS po wecie prezydenta i zamiarze wyboru sędziów do KRS poprzez oddolne wybory kandydatów. - Większość rządząca nie ma innego pola manewru w tej sprawie - stwierdził dziennikarz. 

Sześciu kandydatów na pierwszego prezesa SN. "To wadliwi neo-sędziowie"

Mariusz Jałoszewski i Tomasz Pietryga gośćmi Moniki Suszek

Foto: PR3

Mariusz Jałoszewski i Tomasz Pietryga gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Ruszyła procedura wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego
  • Wyłoniono sześć kandydatur
  • Wobec weta prezydenta Karola Nawrockiego rząd chce zrealizować plan B dotyczący Krajowej Rady Sądownictwa

OGLĄDAJ. Mariusz Jałoszewski i Tomasz Pietryga gośćmi Moniki Suszek

Wybór pierwszego prezesa SN. Jest sześć kandydatur

Sądzie Najwyższym rozpoczęła się procedura wyboru kandydatów na pierwszego prezesa. Podczas zgromadzenia ogólnego sędziów zgłoszono sześć kandydatur: Tomasza Demendeckiego, Zbigniewa Kapińskiego, Mariusza Załuckiego, Agnieszkę Górę-Błaszczykowską, Pawła Czubika i Aleksandra Stępkowskiego.

W obradach wzięło udział 53 sędziów, co przy trzecim terminie posiedzenia pozwoliło spełnić wymogi kworum. Mimo to głosowanie nad kandydatami zostało odroczone do piątku - ze względu na nieobecność jednego z nich. W kolejnym etapie sędziowie wysłuchają wystąpień kandydatów, zadadzą pytania, a następnie wybiorą pięć nazwisk, które zostaną przedstawione prezydentowi.

Część tak zwanych starych sędziów bojkotuje procedurę, kwestionując sposób powołania obecnej pierwszej prezes SN Małgorzaty Manowskiej oraz udział tak zwanych neo-sędziów w obradach. Zgodnie z przepisami ostatecznego wyboru pierwszego prezesa dokona prezydent Karol Nawrocki, który spośród pięciu wskazanych kandydatów powoła nowego szefa Sądu Najwyższego - bez ustawowo określonego terminu na podjęcie decyzji.

Mariusz Jałoszewski i Tomasz Pietryga gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
15:23
+
Dodaj do playlisty
+

Zdaniem Mariusza Jałoszewskiego z OKO.press sześć wyłonionych osób to "wadliwi neo-sędziowie". - I będzie można w przyszłości podważać powołanie pierwszego prezesa SN. Sędziowie ci, zgodnie z orzecznictwem europejskich trybunałów, nie tworzą legalnego składu orzekającego, a ich orzeczenia można uchylać. To są sami neo-sędziowie - powiedział dziennikarz.

- W zgromadzeniu nie biorą udziału legalni sędziowie. Wydali oni oświadczenie, że to zgromadzenie będzie nielegalne, właśnie z uwagi na udział w nim neo-sędziów. I z uwagi na to, że zostało zwołane przez Małgorzatę Manowską, której prezesura kończy się w tym roku. Są też zarzuty co do prawidłowości jej wyboru w 2022 roku. Bo podczas ówczesnego zgromadzenia wyborczego sędziów dochodziło do nieprawidłowości - dodał gość Trójki.

Spór o KRS. Plan B Waldemara Żurka

Innym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest wybór nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Rząd, wobec weta Karola Nawrockiego, przygotował alternatywne, pozaustawowe rozwiązanie dotyczące KRS. Waldemar Żurek już od jakiegoś czasu w tym kontekście mówił o planie B. Zakłada on inną formę wyboru sędziów do KRS, między innymi poprzez oddolne wybory kandydatów, dokonywane przez samych sędziów w ramach istniejącej ustawy i późniejsze zatwierdzenie ich przez parlamentową większość.

Tomasz Pietryga z "Dziennika Gazety Prawnej" zaznaczył, że wybór najprawdopodobniej zostanie dokonany. - Rozumiem, że plan B zakłada wybór sędziów do nowego składu Krajowej Rady Sądownictwa w oparciu o procedurę opartą na obecnej ustawie, czyli na politycznym trybie wyboru 15 sędziów przez posłów. To jest chyba jedyne rozwiązanie w tej sytuacji, kiedy nie ma ustawy. Bo oficjalnie większość rządząca nie ma tu innego pola manewru - powiedział dziennikarz.

- Taki wybór się zapewne dokona. Bo wiosną kończy się kadencja obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. I większość rządząca zapewne wybierze sędziów, którzy nie są uznawani za neo-sędziów. Zresztą jest tam również zapowiedź nieformalnych prawyborów, gdzie środowiska związane z Iustitią, z niektórymi stowarzyszeniami sędziowskimi dokonają pewnej selekcji i potem nastąpi wybór - dodał gość radiowej Trójki.

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Robert Bartosewicz