"A Thousand Miles". Pogoń za miłością, która zaowocowała przebojem
Najpierw było "Interlude". Z niego powstało "A Thousand Miles" - debiutancki singiel Vanessy Carlton i prawdopodobnie jej najbardziej znany utwór z kultowym teledyskiem. Jak do tego doszło? Kulisy powstania przeboju przedstawił Kuba Ambrożewski.
Kadr z teledysku do piosenki "A Thousand Miles"
Foto: screen/YouTube/ Vanessa Carlton - A Thousand Miles
Utwór Vanessy Carlton, o której usłyszeliśmy w "Piosence do Wyjaśnienia", ukazał się 18 lutego 2002 roku. "A Thousand Miles" było debiutanckim singlem artystki, promował też jej pierwszy album - "Be Not Nobody".
Po premierze utwór zdobył między innymi trzy nominacje do Grammy; był też pierwszym i jedynym jej numerem, który dotarł do pierwszej dziesiątki notowania "Billboardu" w USA. Do tego pojawił się na listach we Francji, Włoszech, Australii czy Wielkiej Brytanii.
Posłuchaj audycji Trójki
- "Chciałem spróbować czegoś nowego". Kuba Karaś o solowym debiucie
- "I'm Gonna Be (500 Miles)". Historia przeboju The Proclaimers
"A Thousand Miles" - przebój stworzony z melodii na pianinie
Historia przeboju Vanessy Carlton rozpoczyna się cztery lata przed jego wydaniem, w rodzinnym domu artystki. To tam powstał zalążek "A Thousand Miles", być może też jego najważniejszy fragment. Mowa o melodii zagranej na pianinie, którą słyszymy już na początku utworu. W pewnym momencie melodię, graną przez artystkę, usłyszała jej mama; pomyślała, że to będzie hit.
- Aby to przeczucie się spełniło musiało minąć kilka kolejnych lat. Zwłaszcza, że Carlton nie od razu rozwinęła tę uroczą melodię w pełną piosenkę. Na jej płycie demo przesłanej do wytwórni Interscope utwór figurował jako miniaturka zatytułowana "Interlude" - opowiada Kuba Ambrożewski. - Wokalistka była blisko utraty kontraktu, ale w ostatniej chwili jej demo trafiła do producenta Rona Faira. Temu ugięły się nogi gdy usłyszał to niepozorne interludium; pomyślał to samo, co mama Vanessy kilka lat wcześniej - dodaje dziennikarz.
Fair wybłagał u szefa Interscope by ten pozwolił mu pracować z Vanessą Carlton. Również z jego pomocą "A Thousand Miles" przeszło przemianę z interludium w przyszły przebój - w studiu na przykład dodał do kompozycji nowoczesną aranżację. Nie można też zapomnieć o kultowym teledysku prezentującym Carlton przy pianinie, pędzącą między innymi ulicami Los Angeles. Ten wyreżyserował Marc Klasfeld.
W klipie artystka jest ukazana jako dziewczyna goniąca za miłością. To uczucie, jak się później okazało, było bardzo konkretne. - Carlton napisała piosenkę z myślą o chłopaku ze szkoły muzycznej, w którym skrycie się podkochiwała. Jak mówiła w rozmowie z magazynem "Vice" nie może zdradzić jego nazwiska, ponieważ po latach stał się bardzo znanym aktorem. Nadal nie wie jednak, że był natchnieniem jednego z największych popowych hitów przełomu wieków - wyjaśnia Kuba Ambrożewski.
qch