"Deep Red": twórcy kultowego "Iron Sky" wysyłają komunistów na Marsa!

Reżyser Timo Vuorensola i producent Tero Kaukomaa zapowiadają nową produkcję: "Deep Red". Punkt startowy jest analogiczny do tego z "Iron Sky": tajna misja wysłana w kosmos przez totalitarny reżim. Ale zamiast nazistów są komuniści, a celem nie jest Księżyc, tylko Mars.

"Deep Red": twórcy kultowego "Iron Sky" wysyłają komunistów na Marsa!

Projekt "Deep Red", reż. Timo Vuorensola

Foto: mat. prasowe/Deep Red

"Iron Sky" (2012) to kultowa, absurdalna kosmiczna komedia, adaptująca jedną z najsłynniejszych teorii spiskowych: że naziści wykorzystując tajną bazę na Antarktydzie zbudowali tam statki kosmiczne, dzięki którym skolonizowali Księżyc. Był to zarazem pierwszy w historii film, który powstał wykorzystując system crawfoundingowy: blisko 2,5 tys. osób z całego świata wsparło produkcję m.in. finansowo (przekazując blisko 1 mln euro), projektując modele pojazdów kosmicznych i częściowo komponując muzykę. Film doczekał się sequela "Iron Sky: Inwazja" (2019).

"Deep Red": Czerwona Planeta opanowana przez komunistów!

Twórca kultowego thrillera s-f "Iron Sky" powraca z kolejnym, równie niepoprawnym politycznie projektem o intrygującej nazwie "Deep Red". Jego akcja rozpoczyna się w roku 2029, kiedy do Marsa dociera pierwsza wyprawa załogowa, wysłana tam przez prywatną korporację. Dokonane tam odkrycie jest szokujące i udowadnia, że nazwa Czerwona Planeta ma więcej znaczeń, niż moglibyśmy przypuszczać.

Okazuje się bowiem, że na początku lat 60. XX w. Związek Radziecki wysłał tajną misję na Marsa w celu skolonizowania go. Całkowita izolacja od Ziemi sprawia, że ukryte pod powierzchnią planety społeczeństwo tworzy, jak opisują twórcy filmu "utopijny, prawdziwie funkcjonalny system komunistyczny - możliwy jedynie dzięki całkowitemu oddzieleniu się od ludzkości". Jednak to, co początkowo wydaje się spełnieniem marksistowskich marzeń, szybko okazuje się systemem utrzymywanym za pomocą algorytmicznej kontroli i absolutnego nadzoru: marsjańską kolonią rządzi opresyjna sztuczna inteligencja znana jako Deep Red, zbudowana na bazie starego radzieckiego superkomputera szachowego.

Stara ekipa w nowym projekcie

Producent Tero Kaukomaa i reżyser Timo Vuorensola projekt "Deep Red" zapowiadają jako trzyczęściową sagę, "trylogię zrealizowaną jako jedno epickie wydarzenie". Zaznaczają przy okazji, że trzy filmy będą kręcone jednocześnie, "w duchu trylogii "Władca Pierścieni" Petera Jacksona". Zdjęcia mają zacząć się w roku 2027, a premiery planowane są kolejno na lata 2029, 2030 i 2031.

Obecnie trwają prace nad krótkometrażowym materiałem promocyjnym w stylu filmu, który ukaże się jeszcze w tym roku. W projekcie "Deep Red" ponownie spotyka się kilku długoletnich współpracowników serii "Iron Sky". Samuli Torssonen z Energia VFX będzie odpowiadał za efekty wizualne, prowadzone są też rozmowy z grupą Laibach w sprawie ścieżki dźwiękowej.


Tokenizacja produkcji filmowej

Finansowanie projektu "Deep Red" opiera się na modelu opartym na strategii crowdfundingowej, która pomogła w sfinansowaniu oryginalnych filmów "Iron Sky". Całkowity budżet trylogii szacowany jest na 15 milionów euro (16,2 miliona dolarów), z czego 5 milionów euro (5,4 miliona dolarów) ma pochodzić z regionalnych dotacji i ulg podatkowych, a 10 milionów euro (10,8 miliona dolarów) ma zostać pozyskane z finansowania kapitałowego.

Ta ostatnia część ma pochodzić z emisji 20 milionów tokenów o nominale 1 euro. Pierwsza partia ma na celu pozyskanie co najmniej 250 000 euro (270 000 dolarów) na sfinansowanie zwiastuna promocyjnego i rozbudowę produkcji. Kolejne mają na celu zapewnić środki na produkcję całej trylogii.



Piotr Radecki