Metro - "Hej Aloszka!"

Przełomowy singiel młodego warszawskiego zespołu, uznawanego za jedną z nadziei polskiej muzyki gitarowej, udowadnia, że lata osiemdziesiąte to niewyczerpane źródło inspiracji. Zwłaszcza, gdy chodzi o lata osiemdziesiąte... dziewiętnastego wieku, bo to wtedy ukazała się ostatnia powieść Fiodora Dostojewskiego, "Bracia Karamazow". I właśnie najmłodszy z tytułowego rodzeństwa Aleksy Fiodorowicz, pobożny i miłosierny "Aloszka", stał się bohaterem tekstu Aleksandra Zajdla. Z "Aloszką" wiąże się historia korespondencyjna. Wokalista Metra otrzymał bowiem pierwszy, instrumentalny szkic utworu podczas rozłąki z kolegami i ojczyzną. Olek przebywał w Kanadzie, zaś pozostała trójka muzykowała w warszawskiej salce prób. Wokaliście kompozycja skojarzyła się z piosenką "Jest jak w niebie" Lecha Janerki, ale nie był nią zachwycony. Dopiero po powrocie do Polski wpadł na pomysł linii melodycznej, która zrobiła odpowiedni użytek z bardzo energicznej, ruchliwej muzyki.

Metro "Hej Aloszka!"
+
Dodaj do playlisty
+