"Stawka oscarowa jest wyjątkowo dobra". O filmie "Wielki Marty" w Trójce
Jednym z filmów, który powalczy o Oscary, jest "Wielki Marty" w reżyserii Josha Safdiego. - Jest to ambitny, autorski projekt, więc cieszę się, że się udało i że ludzie chodzą do kin - mówił w audycji "Wszystko wszędzie teraz" Jakub Popielecki - krytyk filmowy i zastępca redaktora naczelnego portalu filmweb.pl.
Timothée Chalamet w filmie "Wielki Marty"
Foto: Christopher Peterson / SplashNews.com/Splash/East News
Gościem Katarzyny Borowieckiej w audycji "Wszystko wszędzie teraz" był Jakub Popielecki - krytyk filmowy i zastępca redaktora naczelnego portalu filmweb.pl. Rozmowa dotyczyła filmu "Wielki Marty", w którym główną rolę zagrał Timothée Chalamet.
Film "Wielki Marty" w reżyserii Josha Safdiego, który wspólnie z Ronald Bronsteinem napisał też scenariusz, w polskich kinach można obejrzeć od 30 stycznia.
Posłuchaj audycji Trójki:
- "Trójkowo, filmowo": zapowiedzi polskich premier filmowych 2026 roku
- "Trzecia Godzina" o finale Stranger Things i zapaści demograficznej w Polsce
"Wielki Marty" już w kinach
Bracia Safdie - Josh i Benny - po latach pracy w duecie, teraz tworzą filmy w pojedynkę. Josh wyreżyserował "Wielkiego Marty'ego", a Benny "Smaching Machine". Popielecki zwrócił uwagę, że "te filmy mają sporo elementów wspólnych". - Oba są poniekąd biografiami sportowymi. Oba mają wielką gwiazdę w roli głównej. Oba mają duży wątek podróży do Japonii. (…) Josh Safdie kontynuuje w bezpośredniej linii to, co bracia robili razem w swoich poprzednich filmach - mówił krytyk.
Chalamet za rolę w filmie został nominowany do Oscara. Podobno przez kilka lat uczył się gry w tenisa stołowego. Aktor wciela się w filmie w Marty'ego Mausera - postać wzorowaną na prawdziwej postaci Marty'ego Reismana. - To jest bohater z wielkim ego, którego życie polega na chodzeniu do ludzi i mówieniu im, jaki to on jest wspaniały. To trochę go łączy z samym Chalametem - uważa Popielecki.
"Ambitny, autorski projekt"
Chalamet prowadził też bardzo ciekawą kampanię promocyjną filmu. - To się chyba sprawdziło, bo ten film się dość dobrze sprzedał. Jest box office'owym sukcesem, a jednak to nie jest część jakiejś serii, to nie jest ekranizacja gry komputerowej. Jest to ambitny, autorski projekt, więc cieszę się, że się udało i że ludzie chodzą do kin - powiedział gość Katarzyny Borowieckiej.
"Wielki Marty" powalczy o Oscara za najlepszy film z takimi produkcjami jak "Hamnet", "Jedna bitwa po drugiej", "Wartość sentymentalna" czy "Bugonia". - Mam wrażenie, że w tym roku ta stawka Oscarowa jest wyjątkowo dobra. Że tam jest wyjątkowo dużo bardzo dobrych, wybitnych filmów - mówił Popielecki.
Ewelina Kołaczek