Zdobywca Oscara Bobby Moresco wyreżyseruje film o Giorgio Armanim
Bobby Moresco, który zdobył Oscara za "Miasto gniewu” już wraz córka Amandą pracuje nad scenariuszem filmu "Armani - król mody”. Producentem będzie Andrea Iervolino stojący za innymi ekranowymi biografiami słynnych Włochów: "Ferrari” oraz "Lamborghini: Człowiek, Który stworzył legendę”.
Giorgio Armani
Foto: PAP/EPA
Marka Armani, synonim luksusu i wyrafinowania, była nierozerwalnie związana z Hollywood, zarówno na planie, jak i na czerwonym dywanie. Zaczęło się od kostiumów dla Richarda Gere'a w klasycznym "Amerykańskim żigolaku” (1980), a potem jego ubrania pojawiły się w przynajmniej kolejnych 30. filmach. Wśród gwiazd, które na czerwonym dywanie pojawiały się w ubraniach od Armaniego są m.in. Kate Blanchett, Julia Roberts, Jessica Chastain, Leonardo DiCaprio, Robert De Niro i Sophia Loren.
Historia życia wielkiego kreatora mody
Jak informuje portal Deadline "Armani - król mody" będzie opowiadał o historii życia i sukcesów zawodowych człowieka, który uznawany jest jednego z największych i najbardziej wpływowych kreatorów mody XX i XXI wieku. Projektant, który we wrześniu ubiegłego roku zmarł w wieku 91 lat, był także znakomitym biznesmanem: obecnie wartość Grupy Armani szacowana jest na ponad 10 miliardów dolarów.
Giorgio Armani był niezwykle skryty, ale wiadomo, że przez długi czas był związany z Sergio Galeottim. Ten swoim, architekt, projektant mody i partner biznesowy Armaniego, zmarł w 1985 roku z powodu powikłań spowodowanych AIDS. Na razie nie wiadomo, czy film będzie opowiadał o życiu prywatnym Armaniego, czy też skupi się wyłącznie na jego pracy zawodowej. Nie jest również jasne, czy przy tym projekcie Iervolino w jakikolwiek sposób zabiegał o współpracę z rodziną Armani.
Film o wielkim Włochu powstanie na Węgrzech
Na razie Iervolino twierdzi, że mimo iż bohater jest słynnym Włochem, a i on sam jest Włochem z pochodzenia, są bardzo małe szanse, aby film powstał na półwyspie Apenińskim. A produkcja prawdopodobnie zostanie przeniesiona na Węgry. Z dużym prawdopodobieństwem kolejna planowana filmowa biografia "Bugatti - Geniusz” także tam powstanie.
- Te decyzje nie były podyktowane względami artystycznymi, ani przemysłowymi, ani tym bardziej poziomem włoskich aktorów, lecz strukturalną niepewnością administracyjną, która znacząco podważyła zaufanie międzynarodowych inwestorów… Kilka dużych amerykańskich banków nie uznaje już produkcji filmowych realizowanych we Włoszech za możliwe do finansowania z powodu nieprzewidywalności przepisów i opóźnień administracyjnych - tłumaczy. I wskazuje również preferowanie lokalnych producentów spowodowane kumoterstwem, a nie oparte na prawie.
- Jestem zakochany we Włoszech i włoskiej tożsamości. I chociaż urodziłem się w Kanadzie, pozostaję dumnym Włochem. Napędzany głęboką miłością do tego kraju będę nadal rozwijał projekty poświęcone włoskim ikonom. I nawet jeśli na razie moje filmy nie będą kręcone we Włoszech, będę nadal opowiadał światu historie Włoch – dodał w rozmowie z Deadline.
Piotr Radecki