"Kocham teatr, ale to trudny związek". Masłowska w Trójce o "Magicznej ranie"
- Kocham teatr, ale to miłość z problemami - przyznaje Dorota Masłowska, autorka książki "Magiczna rana", na podstawie której powstał spektakl pod tym samym tytułem w Teatrze Studio. Autorka i reżyser spektaklu Radosław Maciąg gościli w audycji "Terra Kultura".
Dorota Masłowska o spektaklu "Magiczna rana" w Teatrze Studio
Foto: Maciej Kulczyński/PAP
W "Magicznej ranie” Dorota Masłowska za pomocą luźno powiązanych historii odmalowuje losy kilkorga bohaterów, w większości pozwalając im wypowiadać się z perspektywy pierwszoosobowej, własnej, jednostkowej, ale nie do końca niezależnej od środowiska, w jakim znajdują się bohaterowie. Wspólnotą tych wypowiedzi autorka ustanawia Warszawę – archetypowe megapolis, gdzie na jednej ulicy przecinają się drogi różnorodnych aktorów życia, pochodzących z pozornie odmiennych światów.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Rozmowa z Dorotą Masłowską i Radosławem Maciągiem w "Terra Kultura"
- "1984" - Orwell w Jeleniej Górze w "Terra Kultura"
- Alberto Manguel z wizytą w Trójce we "Wszystkie Książki Świata"
"Kocham teatr, ale to miłość z problemami"
W Teatrze Studio na podstawie książki Doroty Masłowskiej powstał spektakl, który wyreżyserował Radosław Maciąg. Proza Masłowskiej, jak piszą wydawcy, w obłąkańczo zabawny i zarazem śmiertelnie poważny sposób chwyta kawał współczesnej rzeczywistości.
- Teatr od dawna jest obecny w mojej twórczości i moim życiu. Ale to miłość z problemami. To taki trudny związek - przyznaje Dorota Masłowska w "Terra Kultura". Teatr jest dla pisarki nieoczywisty: potrafi być obłędny, ale z drugiej strony gdy spektakl nie podoba się jej, czuje się uwięziona w koszmarze, z którego jeszcze nie można wyjść, bo wszyscy to widzą.
Bohaterowie "Magicznej rany" przyjmują maski, kulturowo określone pozy, języki i nowomowy, odgrywając swój własny dramat w ramach politycznej współobecności. Szukają rozwiązania niewypowiedzianych głośno, a często także nieuświadomionych dylematów etycznych, tworzących labirynt postnowoczesnej, kapitalistycznej rzeczywistości. Rzeczywistości, która nie wywiązała się ze złożonej im obietnicy ostatecznego spełnienia, w zamian oferując jedynie ból i rozczarowanie.
Proza Masłowskiej szczególnie interesująca dla teatru
Jak podchodził Radosław Maciąg do tekstu Doroty Masłowskiej? - Zastanawiam się, czy teatr jako medium jest w stanie dźwignąć taką maszynę wyobrażeniową? W dramacie, w odróżnieniu od prozy, mamy prostą zasadę, że wszystko, co jest zapisane jest czyimiś słowami. Tu tak się nie dzieje, mamy do czynienia z instancją narratora - mówi reżyser spektaklu. W wypadku "Magicznej rany" mamy do czynienia z wielowarstwową narracją. - Są halucynacje, wspomnienia, jest mnóstwo dygresji z różnych poziomów - podkreśla.
Dorota Masłowska przyznaje, że z pewnością dodatkową trudność przedstawia nonsensowność świata przedstawionego. - Jak opowiedzieć szaleństwo przez szaleństwo? Trzeba znaleźć klucz, który wynegocjuje z widzem stopień realizmu z domieszką surrealizmu - mówi autorka.
Skupienie na dramatach jednostek, żywy i bezkompromisowy język, precyzyjna diagnoza teatralizacji ról społecznych i narracja, prowadzona z perspektywy pierwszoosobowej – to wszystko czyni "Magiczną ranę” tekstem szczególnie interesującym z perspektywy sztuki teatru. Siła tego ostatniego zasadza się przecież na empatii, która powstaje wyłącznie na płaszczyźnie spotkania. Żywe i przekonujące kreacje językowe Masłowskiej stanowią do niego doskonały pretekst, a ich odmienne perspektywy – na drodze kontrprzykładu – nienachalnie podsuwają szansę uleczenia problemów naszej koegzystencji.
Radosław B. Maciąg, laureat ostatniej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej za dramat "Tęskniąc za domem” udowadnia, że psychologizm zręcznie uzupełniany społecznym komentarzem, jest niezwykle silną i dojmującą drogą dla teatru podążającego za współczesnością - czytamy na stronie Teatru Studio.