Jak budować odporność psychiczną w sytuacjach kryzysowych?
Jak radzić sobie z przytłaczającymi informacjami o zagrożeniach i konfliktach? Jak skutecznie budować odporność psychiczną? Jak nie wpadać w panikę? Są na to konkretne sposoby, a wśród nich rozmowa, szukanie rzetelnych informacji i lokalne zaangażowanie. W Trójce rozmawialiśmy o tym z ekspertami.
W "Klubie Trójki" rozmawialiśmy o tym, jak budować odporność psychiczną w sytuacjach kryzysowych
Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Jak radzić sobie z przytłaczającymi informacjami o zagrożeniach i skutecznie budować odporność psychiczną - tym tematom w marcu poświęcony był "Klub Trójki". Michał Matus rozmawiał z psycholożką kliniczną dr Lidią Zabłocką-Żytką, ekspertką ds. bezpieczeństwa Agnieszką Zofią Kordalewską, prezeską fundacji Gotowi.org i psychoterapeutą Michałem Kuroniem.
Najważniejsza jest rozmowa i rzetelne źródła informacji
Rozmówcy byli zgodni: najważniejsza jest rozmowa, o zagrożeniach trzeba rozmawiać. Bardzo ważną kwestią jest również poszukiwanie rzetelnych źródeł informacji.
- Kiedy czegoś nie rozumiem, boję się tego, to jest naturalny mechanizm - mówi dr Zabłocka-Żytka. Podkreśla jednocześnie, że bardzo ważną sprawą jest zachowanie higieny informacyjnej. - Zalecam paradoksalnie ograniczanie czytania informacji, nie śledzimy ich non-stop przez 24 godziny. To pierwszy krok do redukcji poziomu przytłoczenia.
Psychoterapeuta Michał Kuroń podkreśla z kolei, że generalnie umiemy radzić sobie z rozmaitymi trudnymi sytuacjami. - Kłopot zaczyna się wtedy, kiedy mamy trudność w selekcji informacji, kiedy cały czas dostajemy wiadomości, które nas cały czas niepokoją.
Dlatego kluczowym jest ograniczanie korzystania z informacji i umiejętność skupienia się na czymś innym: hobby, sprawach rodzinnych. To pozwoli w trudnych sytuacjach zachować zdrowy rozsądek.
Tworzenie planu działania na wypadek sytuacji kryzysowej
- Warto rozmawiać z najbliższymi o tym, co się może wydarzyć. I nie chodzi o to, by się straszyć, ale by rozważyć możliwości działania w określonej kryzysowej sytuacji. Udawanie, że trudnej sytuacji nie ma, milczenie, powoduje, że napięcie jest jeszcze większe; im bardziej otwarcie mówimy, im więcej rozumiemy na temat tego, co się dzieje w otaczającym świecie, tym czujemy się bezpieczniej - podkreśla psychoterapeuta.
Im jesteśmy uczciwsi i bardziej otwarci w komunikacji, tym jest to dla nas bezpieczniejsze, pozwala to lepiej rozumieć emocje i to, co się dzieje wokół nas. - Rozmowa jest sposobem na wyciszenie emocji, dlatego należy rozmawiać - dodaje.
Agnieszka Kordalewska przytacza kilka sprawdzonych sposobów na to, by podnieść poczucie bezpieczeństwa. - Amerykanie mówią: przygotuj się na najgorsze, ale nigdy nie trać nadziei na to, że wszystko będzie dobrze.
Odporność na zagrożenia pomaga zbudować określenie, co stanowi konkretną sytuację awaryjną: pożar, powódź, czy może zagrożenie o innym charakterze.
Kolejnym etapem jest określenie, co należy zrobić po nastąpieniu tej sytuacji i przygotowanie konkretnego planu działania. I co ważne, do przygotowania takiego planu lepiej jest używać kartek, a nie telefonu, bo te mogą przestać działać. - Im lepiej będziemy przygotowani do różnego rodzaju zagrożeń, tym lepiej poradzimy sobie z nimi w sposób faktyczny i psychiczny. Jeśli będziesz wiedział, co zrobisz, nie wpadniesz w panikę - podkreśla Agnieszka Kordalewska.
Ważne jest umiejętnie zastosowanie tzw. zasady trójek:
- trzy sekundy: jeśli w ciągu pierwszych trzech sekund nie wpadniesz w panikę, masz szansę przetrwać każde zagrożenie;
- trzy godziny na to, żeby zachować termikę i nie doprowadzić do wyziębienia organizmu
- trzy dni bez wody i trzy tygodnie bez jedzenia (jeśli jest dostęp do wody);
- trzy miesiące: do przetrwania sytuacji ekstremalnej potrzeba także hartu ducha; to nic innego jak odwaga, męstwo, siła woli, panowanie nad sobą. Dzięki hartowi ducha nie poddajesz się przeciwnościom. Ale uwaga – jeśli sytuacja ekstremalna będzie się utrzymywała dłużej niż 3 miesiące, możesz stracić hart ducha i się poddać.
Bardzo ważne jest właściwe rozpoznanie sytuacji i generowanie planu B, a jeśli ten się nie powiedzie, to również planu C i kolejnych. - Ważne, by się nie poddawać - podkreślają psychologowie.
Jak rozmawiać z dzieckiem o sytuacji zagrożenia?
Jeśli rozmawiamy z dzieckiem o trudnej sytuacji, rozmawiamy na poziomie jego rozwoju. Z małym dzieckiem rozmawiamy korzystając z jego zabawek, misia itp. Z małym dzieckiem krótko i na temat, z ośmiolatkiem trochę dłużej, dyskutujemy z czternastolatkiem.
Ważnym elementem budowania odporności psychicznej jest wspólnotowość. - Samotne wilki giną, ważne, żeby się angażować w lokalne społeczności. Warto wyjść ze strefy komfortu: jeśli nie znasz nikogo, na przykład podczas ewakuacji nie będziesz mógł nikomu powierzyć własnych dzieci, by zająć się pakowaniem, czy przenoszeniem bagażu. Angażujmy się i poznawajmy siebie na wzajem - podsumowuje Michał Kuroń.