Zew morza - wolność i śmiertelne niebezpieczeństwo. Audycja Anny Dudzińskiej

Kapitan Ziemowit Barański opowiada o tym, co i dlaczego gna nas w świat. W audycji reportaż Bartosza Panka - "Nerozłączni". To opowieść o braciach żeglarzach, Jako nastolatkowie marzyli o rejsie dookoła globu. W 1959 roku, nie otrzymawszy zgody na dalekomorską podróż, w wieku 19 lat uciekli z kraju. Schwytani, spędzili pięć miesięcy w areszcie. Władze zakazały im wspólnego wypływania w morze, jednak kilka lat później bracia porwali dwa polskie jachty i wystąpili w Kopenhadze o azyl polityczny. Na kolejnym jachcie przepłynęli Atlantyk. W Ameryce Południowej na dobre zaczęli realizację swych zamierzeń. W liście z 14 lipca 1969 roku, Mieczysław i Piotr pisali: "jako pierwsi żeglarze polscy wyruszymy w rejs dookoła świata w kierunku wschodnim, ku słońcu, drogą szybką i trudną... Będzie to rekord światowy, jeśli tak małym jachtem zrobimy tak ryzykowne przejście. Zdajemy sobie dokładnie sprawę, co to znaczy". Gdyby ten plan się udał, ich wyczyn byłby sensacją w światowym żeglarstwie. Nigdy jednak nie dotarli do mety. Bliźniacy wraz z Wojciechem Dąb

Zew morza - wolność i śmiertelne niebezpieczeństwo. Audycja Anny Dudzińskiej

Ziemowit Barański

Foto: Wikipedia

Zew morza - wolność i śmiertelne niebezpieczeństwo. Audycja Anny Dudzińskiej
+
Dodaj do playlisty
+

W Klubie Trójki gości kapitan Ziemowit Barański i mówi o tym, co i dlaczego gna nas w świat. W audycji słuchamy reportażu Bartosza Panka - "Nerozłączni" - To opowieść o braciach żeglarzach. Jako nastolatkowie marzyli o rejsie dookoła globu. W 1959 r., nie otrzymawszy zgody na dalekomorską podróż, w wieku 19 lat uciekli z kraju. Schwytani, spędzili pięć miesięcy w areszcie. Władze zakazały im wspólnego wypływania w morze, jednak kilka lat później bracia porwali dwa polskie jachty i wystąpili w Kopenhadze o azyl polityczny. Na kolejnym jachcie przepłynęli Atlantyk. W Ameryce Południowej na dobre zaczęli realizację swych zamierzeń.

W liście z 14 lipca 1969 r. 29-letni Mieczysław i Piotr pisali: "jako pierwsi żeglarze polscy wyruszymy w rejs naokoło świata w kierunku wschodnim, ku słońcu, drogą szybką i trudną. (...) będzie to rekord światowy, jeśli tak małym jachtem zrobimy tak ryzykowne przejście. Zdajemy sobie dokładnie sprawę, co to znaczy".
Gdyby ten plan się udał, ich wyczyn byłby sensacją w światowym żeglarstwie. Nigdy jednak nie dotarli do mety. Bliźniacy wraz z 22-letnim Wojciechem Dąbrowskim w swój ostatni rejs wyruszyli pod koniec 1969 r. z Argentyny. Nie został po nich żaden ślad.