Ania musiała podjąć niewyobrażalną decyzję
Ania stanęła przed życiowym dylematem: albo nie odpuści wymarzonej pracy albo uratuje dzieci jej brata.
Rodzina Ani
Foto: Trójka
Ania ma 44 lata i mieszka w Warszawie. Dorastała w rodzinie alkoholowej, ale sama nigdy nie wpadła w nałóg. Uratowała ją nauka.
Zrobiła doktorat z językoznawstwa, dostała wymarzoną pracę, a kiedy poczuła, że jej życie wreszcie się ułożyło, odezwała się do niej angielska opieka społeczna.
Ania stanęła przed wyborem: albo zostanie zawodową rodziną zastępczą dla czworga dzieci jej brata, dzięki czemu ocali je przed dorastaniem w placówce opiekuńczej albo zachowa to, na co tak ciężko pracowała przez całe życie.
Wybrała dzieci.
Ania nie ma wsparcia w rodzinie, natomiast jej potrzeby są duże.
Jeden z jej przybranych synów jest niewidomy. Potrzebuje korepetycji z informatyki.
Przydałyby się też silne osoby, które pomogłyby w remoncie mieszkania w Warszawie i uporządkowały działkę w Płocku, gdzie Ania i jej dzieci spędzają weekendy i wakacje.
Jeśli chcesz i możesz pomóc, napisz na niewidzialni@polskieradio.pl
Liczą się drobne gesty życzliwości.