Filmowy Dzień Matki w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Filmowy Dzień Matki w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
Kadr z filmu "Jutro będzie nasze" Foto: mat. prasowe

Z okazji Dnia Matki 29 maja w kinie w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski odbędą się pokazy trzech filmów: "Mała mama", "Córka" oraz "Jutro będzie nasze".

"Mała mama" [Petite maman], reż. Céline Sciamma, Francja 2021,

Czy potrafilibyśmy zaprzyjaźnić się ze swoim rodzicem, gdyby nasze wspólne drogi przecięły się w czasie, kiedy oboje byliśmy dziećmi? Taka sytuacja przytrafia się ośmioletniej Nelly, która spotyka rówieśniczkę łudząco podobną do swojej matki. To niecodzienne wydarzenie staje się punktem wyjścia do opowieści o przyjaźni, potrafiącej przekroczyć pokoleniowe bariery i zarazem błyskotliwego studium potęgi dziecięcej wyobraźni.

Céline Sciamma, autorka nagrodzonego w Cannes Portretu kobiety w ogniu, w swoim najnowszym filmie porusza motyw przepracowywania żałoby (bohaterów poznajemy w momencie odejścia nestorki rodziny), jednak na pierwszy plan wydobywa niezwykłą czułość rodzinnych relacji i celebruje ciekawość świata, którą zaraża nas młodziutka Nelly.

Mała mama to historia z ducha baśniowa, pełna dyskretnego ciepła, i zarazem list miłosny do tego momentu w naszym życiu, kiedy rzeczywistość poznawaliśmy przede wszystkim sercem. Choć wydarzenia rozgrywają się we Francji, wiele i wielu z nas odnajdzie tu odbicie swoich wspomnień z czasów dzieciństwa: ulubione zabawy, gry, zapachy i smaki.

"Córka" [The Lost Daughter], reż. Maggie Gyllenhaal, Grecja / USA / Wielka Brytania / Izrael 2021

Leda (Olivia Colman), odnosząca sukcesy kobieta w średnim wieku, jedzie na wakacje do Włoch. Na miejscu przez przypadek poznaje młodą matkę, Ninę (Dakota Johnson), i jej ekscentryczną rodzinę. Spotkanie z Niną prowokuje Ledę do konfrontacji z własną przeszłością i problemami macierzyństwa.

"Córka" zdobyła już szereg nagród i kilkadziesiąt nominacji, w tym nagrodę za scenariusz na festiwalu w Wenecji, cztery Gotham Awards (w tym dla najlepszego filmu!), dwie nominacje do Złotych Globów, cztery do Film Independent Spirit Awards i trzy do Oscarów (najlepsza aktorka pierwszoplanowa, drugoplanowa i scenariusz adaptowany).

W obsadzie tego niezwykłego, chwytającego za serce, przewrotnego dramatu psychologicznego zobaczymy laureatkę Oscara Olivię Colman, Dakotę Johnson, Jessie Buckley, Eda Harrisa i Petera Sarsgaarda.

"Jutro będzie nasze" [C'è ancora domani], reż. Paola Cortellesi, Włochy 2023,

Mocny, a jednocześnie zabawny i pełen emocji kobiecy głos, który stał się jednym z największych przebojów kinowych we Włoszech, wyprzedzając nawet najgłośniejsze hity jak "Barbie" czy "Oppenheimer". Jest to zasługą między innymi jednego z najbardziej zaskakujących - i jednocześnie satysfakcjonujących - zakończeń filmowych ostatnich lat.

"Jutro będzie nasze" to debiut komiczki i aktorki Paoli Cortellesi, która, podążając śladem Phoebe Waller-Bridge (Fleabag), zagrała w nim także główną rolę. Z Delią może utożsamić się każda z nas, bo i my dokonujemy na co dzień rzeczy niemożliwych – ogarniamy dom i pracę, dzieci i starszych członków rodziny, łagodzimy złe humory męża albo emocje nastoletniej córki. Delia urabia sobie ręce po łokcie, a w zamian dostaje tylko kolejne razy, pretensje i fochy. Jest również przekonana, że szykującą się do zamążpójścia córkę czeka podobny los. Jednak pewnego dnia przychodzi do niej list, który prowokuje ją do buntu i skłania do zaskakująco śmiałych czynów, których nikt się nie spodziewa po gospodyni domowej. Jutro będzie nasze emanuje duchem zmiany, wiarą w siłę kobiet i kobiecą solidarność. Jest też odą na cześć pięknych, acz burzliwych relacji matek z córkami.

Ten włoski przebój rozgrywa się w podnoszącym się z kryzysu powojennym Rzymie i nawiązuje do dzieł neorealizmu, w szlachetną tradycję wkłada jednak współczesne treści. Bo Jutro będzie nasze mówi o zbiorowym przebudzeniu, o kobietach, które jako pierwsze odważyły się przeciwstawić dziedzictwu przemocy. Przeplatający śmiech i łzy, wprost dotykający bolesnych doświadczeń, a przy tym lekki jak rzymskie wakacje film Cortellesi dowodzi, że przyszłość leży – dosłownie – w naszych rękach. Czy od czasów naszych babek coś dla siebie wywalczyłyśmy? Tak, i lepiej mocno tego pilnujmy, mówi reżyserka.

Film Cortellesi w rytm włoskich ballad prowadzi nas przez współczucie, wściekłość, śmiech i wzruszenie, zarówno stawiając nas przed brutalną prawdą, jak i dając nieskończone pokłady nadziei.

Polecane