Nie ma jak u mamy…

Coraz więcej młodych Europejczyków nie chce się wyprowadzać z domu rodzinnego. Zamiast żyć "na swoim”, wolą mieszkać z mamą.

Nie ma jak u mamy…

Foto: Glow Images/East News

Nie ma jak u mamy…
+
Dodaj do playlisty
+

Robert Rutkowski, psychoterapeuta twierdzi, że od lat spotyka się z podobnymi przypadkami w Polsce. Jak mówi, wielu młodych ludzi podczepia się pod swych zaradnych rodziców i niczym huby przylepione do rodzinnego drzewa wysysają z niego wszystkie soki. Często winni są temu sami rodzice, którzy nie chcą, aby ich dziecko się zbyt szybko usamodzielniło.

 - Zdecydowanie zdrowszy układ jest wtedy, kiedy młody człowiek wyfruwa z rodzinnego gniazda – twierdzi.

Rutkowski przypomina, że faza opuszczenia rodzinnego gniazda rozpoczyna się już około piętnastego roku życia. Młody człowiek jest już wtedy przygotowywany biologicznie i społecznie do momentu opuszczenia domu.

- Żaden rodzic nie jest właścicielem swego dziecka. Nie ma lepszego sposobu na dojrzewania jak doświadczanie – mówi.

Aby wysłuchać rozmowy "Nie ma jak u mamy...”, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie „Posłuchaj” w ramce po prawej stronie.

Audycji "Instrukcja obsługi człowieka" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godzinie 10.45. Zapraszamy.

(miro)