Końska dawka miłości

- Od dziecka miałam bzika na punkcie koni. Zatrzymywałam się i odwracałam, gdy usłyszałam, że coś rży - wspomina bohaterka reportażu "Dziwna dziewczyna".

Końska dawka miłości

Foto: Glow Images

Reportaż "Dziwna dziewczyna"
+
Dodaj do playlisty
+

Pasją Kariny są konie. Wie o nich prawie wszystko. Nie może zrozumieć ludzi, którzy traktują konie jak maszynę do jeżdżenia. Dosiadają konia, a  nie pogłaszczą go i nawet nie wiedzą jak on ma na imię. Karina kocha konie od dziecka. Jako nastolatka codziennie o godzinie piątej rano przed lekcjami szła posprzątać w okolicznych stajniach. Za to mogła pojeździć za darmo konno. Uważa, że już nie ma takich zapaleńców jak ona.

 

Zapraszamy do wysłuchania reportażu Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej „Dziwna dziewczyna”.