Marta Zelwan na przecięciu rzeczywistości i snu
– Marta Zelwan od lat eksploruje świat snu. Odkrywa, że sen jest bliżej nas i rzeczywistości, niż by się mogło wydawać. W książce "Miejsce na rzeczywistość" wchodzimy w ten właśnie świat, który rządzi się własnymi prawami – mówi Mateusz Matyszkowicz.
zdjęcie ilustracyjne
Foto: shutterstock/Art Furnace

Marta Zelwan (wcześniej znana jako Krystyna Sakowicz) napisała powieść, która zaskoczy jej wiernych czytelników, ale będzie wyzwaniem również dla tych nowych. Pisarka, uchodząca za najwybitniejszą przedstawicielkę prozy onirystycznej, w swoim nowym dziele, "Miejsce na rzeczywistość", spreparowała dziwny świat, w którym akcja rozgrywa się w wielu miejscach: Londynie, Paryżu, Warszawie, Nowej Kaledonii, ale również w czytanych książkach, przyśnionych obrazach oraz we Wszechświecie, blisko czarnych dziur. Jest to również świat oparty na ciągłym dialogu, który na kilku płaszczyznach przybliża do siebie ludzi. Akcja toczy się w korespondencji, w listach, na kartkach, na obu stronach pocztówek, ale też w rozmowach telefonicznych i w zwykłym internetowym "czatowaniu". Autorka nominowana dwukrotnie do Nagrody Nike (w 2001 roku za "Śnienie" i w 2009 za "Księgę ocalonych snów") niezmiennie udowadnia, że powieść artystyczna ma wciąż rację bytu w polskiej literaturze oraz że granice tej literatury można nadal poszerzać.
***
Tytuł audycji: Trójkowy chuligan literacki
Prowadzi: Mateusz Matyszkowicz
Data emisji: 27.06.2020
Godzina emisji: 6.44
mat. prasowe/ml