"Będą głodowe emerytury". Burzliwa dyskusja o reformie emerytalnej
Wdrażanie reformy przywracającej wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn przebiega sprawnie – zapewnia Elżbieta Rafalska. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej przedstawiła w Sejmie stan realizacji reformy, która weszła w życie 1 października tego roku. O sprawie mówili goście "Pulsu Trójki".
Zdjęcie ilustracyjne
Foto: Andrey Burmakin/Shutterstock.com
Izabela Leszczyna (PO) uważa, że jeśli utrzymamy wiek emerytalny 60 i 65 lat, to emerytury będą "głodowe". Jak mówiła, jedyne sensowne rozwiązanie to zachęcanie Polaków, aby na emeryturę nie przechodzili, mimo że wiek emerytalny osiągną.
– Mam nadzieję, że Polacy umieją liczyć i uświadomią sobie, że jeden rok pracy dłużej to prawie 10 procent wyższa emerytura – podkreśliła posłanka.
Jarosław Sachajko (Kukiz'15) stwierdził natomiast, że widzi zapotrzebowanie na rynku pracy i ludzie nie będą szybko przechodzili na wcześniejsze emerytury. W opinii polityka, każdy potrafi liczyć i sam powinien decydować, czy chce zostać w domu i opiekować się wnukami, czy pracować.
– Na pewno trzeba mówić ludziom, żeby oszczędzali i inwestowali, czego rząd nie robi – dodał.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.
***
Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Łukasz Walewski
Goście: Izabela Leszczyna (PO) i Jarosław Sachajko (Kukiz'15)
Data emisji: 26.10.2017
Godzina emisji: 17.45
mr/mk