Wybory prezydenckie w Kenii. Czy będą zamieszki?
- To, co się dzieje, to wstyd i hańba. Komisja powinna na bieżąco publikować wyniki z poszczególnych regionów na odpowiednich formularzach i na publicznych stronach internetowych. Tak nie jest, odrzucamy zatem wszelkie przedstawiane wyniki wyborów - oznajmił kandydat na urząd prezydenta Kenii Raila Odinga.
Wybory prezydenckie w Kenii
Foto: PAP/EPA/DANIEL IRUNGU
To oświadczenie budzi obawy, bo gdy 10 lat temu Odinga przegrał wybory i nie pogodził się z ich wynikiem, w kraju doszło do krwawych zamieszek. Zginęło wówczas 1200 osób. Czy sytuacja może się powtórzyć? Gościem audycji będzie Anna Grupińska, była ambasador w Kenii.
***
Na "Trzy strony świata" w środę (9.08.) o godzinie 16.45 zaprasza Ernest Zozuń.