Estońska "Matka", czyli kryminał z elementami groteski
- Punktem wyjścia jest jakiś wypadek, jakaś tragedia w życiu młodego człowieka, nie do końca wiadomo, co się wydarzyło - tak o obrazie "Matka", który był estońskim kandydatem do Oskara opowiada Michał Myśliński, główny selekcjoner festiwalu "Wiosna filmów".
Kadr z filmu "Matka", reż. Kadri Kõusaar
Foto: mat. promocyjne
Ekspert przyznaje, że film ma nie tylko wątek kryminalny, ale też jest opisem małomiasteczkowej społeczności. - Taka wielowarstwowa układanka zależności i małomiasteczkowych naleciałości i tego, że w tym miasteczku wszyscy wszystko wiedzą - opowiadał.
Wydarzenia obserwowane są z perspektywy głównej bohaterki filmu, matki opiekującej się synem, który w nieznanych okolicznościach zapadł w śpiączkę. - Relacja syna i jego matki jest osią filmu, a wokół tego dzieje się bardzo dużo rzeczy, zagadkowych wizyt - wyjaśniał Michał Myśliński.
Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji.
***
Tytuł audycji: Fajny film
Autor: Ryszard Jaźwiński
Gość: Michał Myśliński (główny selekcjoner festiwalu "Wiosna filmów")
Data emisji: 6.04.2017
Godzina emisji: 10.43
ae/mk