Żyje, choć formalnie uznano go za martwego
Andrzej Kępa od dwóch lat jest bezdomnym. A formalnie, od początku roku - osobą zmarłą, chociaż żyje, porusza się, rozmawia.
Zdjęcie ilustracyjne
Foto: Pixabay/Leroy_Skalstad
I walczy z urzędnikami o likwidację własnego grobu. Wszystko to na skutek fatalnej pomyłki. Na początku roku do szpitala trafił bowiem inny bezdomny, który nie miał przy sobie żadnych dokumentów, ale podał dane pana Andrzeja. Mężczyzna po kilku dniach zmarł. Tym samym pan Andrzej figuruje w urzędowych dokumentach jako osoba zmarła. Jego dowód zatrzymano, bo policjanci stwierdzili, że posługuje się dokumentem kogoś innego - przecież Andrzej Kępa oficjalnie nie żyje.
Sprawą zajęła się prokuratura, ale tryby urzędowej machiny poruszają się wolno. Tymczasem pan Andrzej odnalazł nawet swój grób - w podwarszawskiej miejscowości, gdzie chowa się często osoby bezdomne. Jaki będzie finał tej historii?
***
Do wysłuchania reportażu "Dowód tożsamości" autorstwa Olgi Mickiewicz i Beaty Kwiatkowskiej zapraszamy we wtorek (21.02) o godz. 18.15.