Reduta Wawelska i jej wyjątkowa historia

Kamienica przy ul. Mianowskiego 15 w nocy z 1 na 2 sierpnia 1944 r. zamieniła się w twierdzę. Zabarykadowano okna i drzwi.

Reduta Wawelska i jej wyjątkowa historia

15.08.1944 Warszawa Powstanie Warszawskie n/z powstaniec warszawski na barykadzie na ulicy Freta,

Foto: archiwum Stanislawa Nalecz Komornickiego/FOTONOVA

Przystawiono do nich szafy wypełnione ziemią. Obsypano ziemią podłogi. Domy w kwartale Mianowskiego, Pługa, Uniwersyteckiej i Wawelskiej doskonale nadawały się do pełnienia swojej nowej, nieoczekiwanej roli. Masywne, sześciokondygnacyjne, połączone ze sobą, otaczały rozległe podwórze. Reduta broniła się do 11 sierpnia, aż do wyczerpania amunicji. Wydarzenia zostały opisane przez uczestnika wydarzeń Józefa Rościszewskiego.

Kilka godzin po wywieszeniu przez mieszkańców białej flagi, do budynku wtargnęły znane ze swojego okrucieństwa oddziały RONA. Jedną z pierwszych ofiar był ksiądz profesor Jan Salamucha, podczas powstania kapelan oddziałów obwodu Ochota. W tzw. Reducie Wawelskiej prowadził modlitwy, udzielał komunii ze zwykłego chleba. Tamtego dnia został zastrzelony jako pierwszy. Zginęli też wszyscy ranni powstańcy, wielu cywilów i dozorca. Razem kilkadziesiąt osób.

***

Na reportaż "Reduta Wawelska", którego autorką jest Marta Rebzda, zapraszamy we wtorek (6 września) o godz. 18.15.