IPN przejął dokumenty z domu Czesława Kiszczaka. Kto jeszcze ukrywał sekretne archiwa?
Analiza ujawnionych przez żonę Czesława Kiszczaka dokumentów może przynieść zupełnie nowe informacje m.in. o rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z SB. Co skrywało tajne archiwum? Czy materiałów mogło być więcej?
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński (z lewej) oraz prokurator Tomasz Kamiński (z prawej) z Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w siedzibie IPN podczas konferencji prasowej dotyczącej zabezpieczenia materiałów u wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku
Foto: PAP/Radek Pietruszka
Eksperci IPN badają dokumenty znalezione w domu Czesława Kiszczaka. Poinformowała o nich wdowa po dygnitarzu.
Jednym z zatajonych dokumentów miała być notatka napisana po spotkaniu z agentem o pseudonimie "Bolek". Według części historyków, to kryptonim Lecha Wałęsy nadany mu przez SB. Były prezydent zaprzecza informacjom o współpracy.
Grzegorz Wołk z IPN podkreślił, że luki w informacjach na temat TW "Bolka" były ogromne, ponieważ w archiwach Instytutu nie zachowały się podstawowe dokumenty: teczka pracy i teczka personalna tajnego współpracownika. - To podstawowe narzędzia Służby Bezpieczeństwa, która rejestrowała swoją agenturę - powiedział.
Janusz Onyszkiewicz, jeden z założycieli NSZZ "Solidarność" zaznaczył, że nie wszystkie dokumenty SB można uważać za odzwierciedlające rzeczywistość. Wspomniał m.in. o materiałach na swój temat.
Czy istnieje więcej tajnych archiwów bezpieki? Jaki wpływ na historyczną ocenę Lecha Wałęsy mogą mieć materiały zgromadzone przez Czesława Kiszczaka? Dlaczego dokumenty nie ujrzały światła dziennego wcześniej? Zapraszamy do wysłuchania nagrania audycji.
Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Damian Kwiek
Goście: Janusz Onyszkiewicz, Grzegorz Wołk
Data emisji: 17.02.2016
Godzina emisji: 17.45
bk/ei