Francja tonie we łzach. Politycy zapowiadają, że zniszczą wroga

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Francja tonie we łzach. Politycy zapowiadają, że zniszczą wroga
Na całym świecie ludzie wyrażają żal z powodu z zamachów, do których doszło w Paryżu (na zdjęciu: bukiet w kolorach francuskiej flagi złożony przed ambasadą Francji w Tokio)Foto: PAP/EPA/FRANCK ROBICHON

Paryż pogrążony jest w żałobie. W atakach przeprowadzonych przez Państwo Islamskie w stolicy Francji zginęło co najmniej 129 osób, a ponad 350 zostało rannych.

Posłuchaj

Co na pewno wiadomo o zamachach, których Państwo Islamskie dokonało w Paryżu? (Serwis informacyjny Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Prezydent Francji Francois Hollande uznał ataki za wypowiedzenie wojny francuskim wartościom i zapowiedział odwet. Francja - jak zaznaczył polityk - będzie "bezlitosna wobec barbarzyńców z Państwa Islamskiego".

Czytaj dalej
francja zamachy pap 1200.jpg
Dramat w Paryżu. "Terroryści są na fali wznoszącej"

- Jesteśmy w stanie wojny. Uderzymy we wroga, aby go zniszczyć we Francji, Europie i Syrii - powiedział premier Francji Manuel Valls, zapowiadając kontynuowanie interwencji w Syrii, z zamiarem zniszczenia IS.

W Belgii i Francji w ramach dochodzeń otwartych po serii zamachów terrorystycznych w Paryżu doszło do pierwszych zatrzymań.

Anonimowe źródła we francuskich władzach ujawniły tożsamość jednego z siedmiu zamachowców: to urodzony we Francji w regionie Chartres 29-letni Ismael Mostefai o korzeniach algierskich. Mężczyzna został zidentyfikowany dzięki pobraniu odcisków palców. W niedzielę prokuratora poinformowała, że zatrzymano siedem osób z jego rodziny.

Również siedem osób zatrzymano w Belgii. Według tamtejszej prokuratury, dwóch z siedmiu terrorystów, którzy dokonali paryskich zamachów, miało obywatelstwo francuskie i mieszkało w Belgii, w tym jeden - w brukselskiej imigranckiej dzielnicy Molenbeek Saint Jean.

Uczestnicy szczytu G20 w Antalyi uczcili pamięć ofiar minutą ciszy. We Francji do poniedziałku trwa trzydniowa żałoba narodowa.

Prezydent USA Barack Obama ocenił, że zamachy w Paryżu były atakiem na cywilizowany świat. Przemawiając na konferencji prasowej poprzedzającej szczyt G20 w Turcji, zapewnił, że USA pomogą Francji w złapaniu osób odpowiedzialnych za akty terroru.

Na całym świecie ludzie gromadzą się przed ambasadami i placówkami konsularnymi Francji, gdzie składają kwiaty i zapalają znicze. Do Francji płyną kondolencje i zapewnienia o solidarności nie tylko od polityków, lecz także - a nawet przede wszystkim - od tysięcy ludzi wstrząśniętych francuską tragedią.

IAR/PAP/iwo

Polecane