Filip Springer o tym, co tak naprawdę znaczy mieszkać na swoim
- Dla mnie dom jest tam, gdzie mam ochotę wpływać na przestrzeń, w której żyję. To nie musi być mieszkanie, na który mam akt notarialny - mówi Filip Springer, autor książki "13 pięter".
W "13 piętrach" spotykamy trzydziestolatków, którzy uważają, że dopiero wzięcie kredytu na trzydzieści pięć lat uczyniło ich dorosłymi. Czytamy historię dziewczyny zostawianej przez kolejnych chłopaków, bo okazało się, że zarabia zbyt mało, nie spełnia warunków, nie ma zdolności kredytowej
Foto: Filip Springer
"13 pięter" Filipa Springera to reporterska opowieść o wielu z nas. O tych, którzy żyją w mieszkaniach kupionych na kredyt. O tych, którzy nie mają na to szansy, bo nie posiadają... zdolności. - Przystępowałem do pracy nad książką z zamysłem bardzo dziennikarskim, by zbadać system, kredyt, raty, wynajmowanie. Dopiero w pewnym momencie zrozumiałem, że nie do końca mnie to interesuje. Ciekawszy był znacznie bardziej podstawowy problem, czyli to, jak ludzie zaspokajają swoją potrzebę mieszkaniową, w jaki sposób konstruują dzisiaj dom - opowiada Filip Springer.
Inspiracją do napisania książki była irytacja i złość na otaczającą nas rzeczywistość. - Złapałem się w pewnym momencie na tym, że coraz częściej zatrzymuję się, czytając gazety i rozmawiając z ludźmi, na słowie "mieszkanie". Jak zacząłem później o tym myśleć, to zdałem sobie sprawę, że przez całe dorosłe życie nie kwestionowałem formy zaspokojenia potrzeby mieszkaniowej, jaka jest dominująca w Polsce. Chodzi o wzięcie kredytu hipotecznego. Przyjąłem to jak konieczność zdania matury czy to, że muszę iść na studia - wspomina reporter.
Gość Michała Nogasia wyjaśnił m.in., co jest jedną z największych socjotechnicznych manipulacji, jakich dokonano w ostatnim 25-leciu, oraz z jakich europejskich krajów powinniśmy brać przykład, jeśli chodzi o problem własnych mieszkań.
***
Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Michał Nogaś
Gość: Filip Springer (reporter, pisarz)
Data emisji: 11.08.2015
Godzina emisji: 21.07
sm/ei