Komorowski w Bundestagu. Przemówienie podzieliło polityków

Bronisław Komorowski wystąpił w środę na forum Bundestagu. Przemówienie polskiego prezydenta oceniali w radiowej Trójce Krzysztof Szczerski i Robert Tyszkiewicz.

Komorowski w Bundestagu. Przemówienie podzieliło polityków

Prezydent Bronisław Komorowski przemawia w Bundestagu

Foto: PAP/Jacek Turczyk

Robert Tyszkiewicz i Krzysztof Szczerski o wystąpieniu Bronisława Komorowskiego w Bundestagu (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Apel o zdecydowane postępowanie wobec Rosji, zacieśnianie więzi transatlantyckich oraz słowa o cudzie polsko-niemieckiego pojednania - to główne wątki przemówienia Bronisława Komorowskiego w niemieckim Bundestagu. Prezydent wygłosił je z okazji 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Krzysztof Szczerski z Prawa i Sprawiedliwości przekonywał w "Pulsie Trójki", że Bronisław Komorowski w niemieckim parlamencie powtarzał tezy jego partii. - Ta linia mówienia o tym, że coś zmienia się w Europie i trzeba na to reagować pojawiała się w moim środowisku politycznym już dawno temu. To jest o te sześć, siedem lat za późno. To dojrzewanie polityków będących obecnie u władzy jest spóźnione - podkreślił.

Szczerski zwrócił uwagę, że prezydent Komorowski dużą część swojego przemówienia poświęcił Ukrainie. Zdaniem polityka PiS - Zachód nie traktuje tego tematu poważnie. - To, co mnie niepokoi to jest to, że Bronisław Komorowski tak dużą część swojego przemówienia musiał poświęcić na przekonywanie posłów niemieckich, że nie należy porzucać Ukrainy, że nie należy likwidować Partnerstwa Wschodniego. Jeśli takie słowa padają, to oznacza, że znacznie gorzej jest w UE i w partnerstwie polsko-niemieckim niż nam się wydawało - skoro prezydent musi takimi ostrymi słowami przekonywać partnera niemieckiego, żeby nie porzucać Ukrainy, żeby w ogóle zająć się Ukrainą, że to jest coś ważnego dla Europy - zaznaczył.

Robert Tyszkiewicz z Platformy Obywatelskiej uważa, że nie ma kryzysu w relacjach polsko-niemieckich. - Bronisław Komorowski wystąpił przed parlamentem niemieckim jako czwarta głowa państwa w historii, po dwóch prezydentach amerykańskich, prezydencie Rosji i po papieżu. To niech będzie najlepszą odpowiedzią na uwagi, co do stanu relacji polsko-niemieckich, bo chyba nie można bardziej docenić tych relacji niż udostępniając takie forum dla wystąpienia polskiego prezydenta - podkreślił.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki","Komentatorzy""Puls Trójki""Śniadanie w Trójce".

Zdaniem posła PO w ostatnim czasie zmienił się stosunek Zachodu do Ukrainy. Tyszkiewicz mówił w Trójce, że zachodni politycy coraz poważniej podchodzą do sytuacji na wschodzie Europy. - To nie jest jeszcze taka reakcja jakiej byśmy oczekiwali, ale NATO się obudziło. Po raz pierwszy ze szczytu Sojuszu popłynęły słowa o tym, że strategia NATO będzie polegała na wzmacnianiu wschodniej flanki. Choć nie będzie stałych baz, będzie obecność rotacyjna. To jest krok we właściwym kierunku - dodał.

Rozmawiał Damian Kwiek.

(aj/mp)