A jednak Juncker za Barroso. To porażka Wielkiej Brytanii

Czy straszak w postaci wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nabierze realnych kształtów? - zastanawiają się: prof. Edward Haliżak z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW i Krzysztof Bobiński z Fundacji Unia&Polska.

A jednak Juncker za Barroso. To porażka Wielkiej Brytanii

Unia podpisała umowy stowarzyszeniowe z Ukrainą, Gruzja i Mołdawią: od lewej P.Poroszenko, J. Barroso, H. v. Rompuy i premier Mołdawii L. Leancaattend

Foto: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

E. Haliżak i K. Bobiński o nowym szefie KE i stosunkach Unia - Rosja. (Trójka/Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Goście Trójki komentują, między innymi, decyzję unijnych przywódców, którzy na szczycie w Brukseli ustalili, że nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej, czyli unijnego rządu, zostanie luksemburski polityk centro-prawicowy Jean-Claude Juncker, który na jesieni zastąpi Portugalczyka Jose Manuela Barroso.

Po raz pierwszy w historii Unii, nowego szefa Komisji nie wybrano na zasadzie konsensusu, ale większością głosów. Decyzja zapadła przy sprzeciwie Wielkiej Brytanii i Węgier.

- Nie jest tajemnicą, że Juncker jest zwolennikiem pogłębiania Unii Europejskiej, co w sposób naturalny budziło sprzeciw Wielkiej Brytanii - podkreśla Edward Haliżak. Jego zdaniem osoba Junckera może okazać się "katalizatorem", który spowoduje ewentualne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii. Niemniej, zdaniem profesora, duże znaczenie będą miały działania dotyczące przezwyciężania kryzysu we Wspólnocie. - Na razie są one w miarę efektywne, zwłaszcza w kwestii ratowania strefy euro, ale parę rzeczy jednak niepokoi zwłaszcza problem bezrobocia - ocena.

Prof. Haliżak zastanawia się jaką politykę wschodnią będzie prowadził Juncker. - Mam nadzieję, że trzeźwo oceni politykę rosyjską. (...) Dotąd problem polegał na tym, że Rosja ma zbyt duże wpływy w elitach Zachodu: francuskich, belgijskich, brytyjskich a także niemieckich. (...) Dla tych państw Rosja jawi się jako mocarstwo z wielka przeszłością, tradycją i kulturą i w związku z tym imperializm rosyjski schodzi na dalszy plan. (...) To dosyć ograniczone widzenie - podkreśla i dodaje, że pytanie jakimi metodami Rosja te wpływy na Zachodzie osiąga to temat na odrębną dyskusję.

Komentując podpisanie przez Unię umów stowarzyszeniowych z Gruzją, Mołdawią i częściowej z Ukrainą, gość Trójki uważa, Wspólnota tym samym weszła w konflikt z Rosją i będzie musiała się wobec Moskwy określić. Jego zdaniem podpisanie umów z trzema państwami - to prestiżowa porażka Rosji, bowiem te trzy państwa, zwłaszcza Ukraina, tym samym odrzuciły forsowaną przez Kreml koncepcję Unii Euroazjatyckiej - dodaje prof. Haliżak.

Juncker nowym szefem Komisji Europejskiej>>>

Umowa stowarzyszeniowa podpisana>>>

- Juncker jest przedstawicielem chadecji, która wygrała wybory do Parlamentu Europejskiego a więc był on "naturalnym" kandydatem na stanowisko szefa Komisji - zwraca uwagę Krzysztof Bobiński. Jego zdaniem to dobry zwiastun na przyszłość i czytelny sygnał dla europejskich wyborców, że kandydat zwycięskiej partii będzie kierował unijnym rządem. Bobiński wyraża pewien niepokój w kwestii rozumienia przez przyszłego szefa Komisji Europejskiej, spraw wschodnich a zwłaszcza polityki Rosyjskiej. - Wywodzi się z BeNeLuxu a wiec z tych krajów, w których rozpowszechniona jest opinia, że w Unii było dobrze przed rozszerzeniem Wspólnoty. (...) Ale mam nadzieję, że Juncker się szybko uczy i zrozumie i polubi także wschód Europy - dodaje.

Bobiński podkreśla, że podpisanie przez Unię  umów stowarzyszeniowych z Gruzją, Mołdawią oraz Ukrainą (części handlowej - red.), zdecydowanie zbliży te kraje do Wspólnoty, także w dziedzinie praworządności. - A to są rzeczy, które dla Rosji właściwie nie są do przyjęcia, bo oligarchia i "kleptokracja", która rządzi w Rosji, nie może dla siebie przyjąć takiego ustroju bo to oznaczałoby jej koniec - ocenia. Zdaniem gościa Trójki, Rosjanie tak łatwo nie pogodzą się z porażką koncepcji, w której byłe kraje ZSRR miały wejść w skład unii gospodarczej z Rosją i - będą "ryli" pod umowami stowarzyszeniowymi jakie UE zawarła z Gruzją, Mołdawią i Ukrainą - ocenia.

Rozmawiał Damian Kwiek.

mc/mp