Media a afera taśmowa. "Dziennikarze muszą kierować się polską racją stanu"
- Trzeba znać i przede wszystkim szanować zasadę, że jest to nasze państwo, można krytykować rząd, ale nie państwo. To tak jak w Wielkiej Brytanii, gdzie można krytykować królową, ale już nie monarchię - mówił w "Pulsie Trójki" medioznawca, prof. Maciej Mrozowski.
- Każdy materiał, który trafia w ręce dziennikarza powinien być szczegółowo sprawdzony - mówił medioznawca prof. Maciej Mrozowski
Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski
Sprawa podsłuchanych rozmów czołowych polskich polityków od ponad tygodnia nie schodzi z pierwszych stron gazet. Wszystko rozpoczęło się od opublikowania przez tygodnik "Wprost" rozmowy szefa MSZ Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. Kilka dni później ta sama gazeta doniosła o kolejnych taśmach, na których zarejestrowano między innymi spotkanie szefa MSZ Radosława Sikorskiego z byłym ministrem finansów Jackiem Rostowskim.
AFERA TAŚMOWA W POLSKIM RZĄDZIE - czytaj więcej >>>
Według medioznawcy Macieja Mrozowskiego, każdy materiał, który trafia w ręce dziennikarzy powinien być przede wszystkim szczegółowo zweryfikowany. Jak tłumaczył, dziennikarstwo śledcze działa podobnie jak prokuratura, która zanim postawi zarzuty musi mieć wszystko udokumentowane. Mrozowski uważa ponadto, że dziennikarz ma obowiązek - zanim opublikuje jakieś sensacyjne materiały - skonsultować się z ekspertami. - Powinien dokonać analizy - przekonywał gość radiowej Trójki.
Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".
Także mecenas Artur Wdowczyk z Centrum Monitoringu Wolności Prasy mówił o szczególnym obowiązku, jaki spoczywa na reporterach. Jak powiedział, media mają prawo publikować niektóre prywatne fakty z życia prywatnego polityków pod warunkiem, że wykazują w ten sposób ich hipokryzję. Wdowczyk mówił, że zarówno orzecznictwo Trybunału w Strasburgu jak i polskich sądów jednoznacznie wskazują, że osoby publiczne powinny mieć "grubszą skórę".
Nie oznacza to jednak, że redakcje mogą działać wbrew interesom własnego kraju. - Dziennikarz powinien kierować się polską racją stanu - powiedział Mrozowski. Jak dodał, polskie prawo prasowe w sposób jednoznaczny stwierdza, że dziennikarz służy społeczeństwu i państwu. - A skąd ma wiedzieć, co jest racją stanu? - zapytał gospodarz programu Damian Kwiek. - Trzeba przyjąć, że dziennikarze nie są idiotami - odpowiedział Mrozowski.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
(asop/mp)