"Radosław Sikorski za późno jedzie na Ukrainę"
Premier Donald Tusk lub minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powinni wcześniej pojawić się w Kijowie - mówił w Trójce publicysta Piotr Gabryel.
Pałac Kultury i Nauki z iluminacją w barwach flagi narodowej Ukrainy
Foto: PAP/Leszek Szymański
Wojciech Szacki (tygodnik ”Polityka”) docenił fakt, że Jarosław Kaczyński i Jacek Protasiewicz mówili niemal jednym głosem na kijowskim Majdanie, w czasie swoich wystąpień, tak że przynajmniej przez chwilę udało się pokazać jedność polskiej polityki w sprawie Ukrainy. Przypomniał jednocześnie wpis ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o skorumpowanej Ukrainie i "pompowaniu miliardów gospodarkę Ukrainy”. Szacki nie wyklucza, że ten tweet mógł przekreślić szanse Sikorskiego na eksponowane stanowisko na Zachodzie. Jak stwierdził, został on odebrany jako duża niezręczność.
Więcej o kontrowersyjnym wpisie Radosława Sikorskiego >>>
Piotr Gabryel (tygodnik ”Do Rzeczy”) sądzi, że nieobecność strony rządzącej na Majdanie zaszkodziła Polsce. Docenił fakt, że pojechał tam prominentny polityk PO Jacek Protasiewicz – ale w jego ocenie powinni tam być również albo Donald Tusk, albo Radosław Sikorski. – To zaszkodziło pozycji Polski w negocjacjach dotyczących zbliżenia Ukrainy do Unii Europejskiej – powiedział publicysta.
Szacki wyraził jednak wątpliwość, czy Radosław Sikorski może się angażować w konflikt na Ukrainie.
Publicyści rozmawiali również o OFE, a także o sporze wokół zespołu do spraw skutków likwidacji WSI.
Gośćmi byli Wojciech Szacki (tygodnik ”Polityka”) i Piotr Gabryel (tygodnik ”Do Rzeczy”)
Rozmawiał Krystian Hanke
agkm