Bre Bank za tydzień zniknie
- Wolelibyśmy, żeby nasi klienci nie korzystali z bankomatów. Każda transakcja to dla nas koszt – mówi Cezary Stypułkowski prezes BRE Banku.
Foto: materiały prasowe
Szyldy Bre Banku za tydzień znikną. Cały bank przejmuje nazwę mBanku. Zmiana jest naturalnym następstwem rozwoju instytucji. – Obecnie 60 proc. przychodów naszej instytucji pochodzi z części detalicznej – mówi prezes BRE Banku Cezary Stypułkowski .
Wzrost organiczny
Rynek ostatnio rozgrzewa informacja, że Bank Gospodarki Żywnościowej jest na sprzedaż. Swoje oferty składają UniCredit właściciel PKO SA, Sandander właściciel BZ WBK czy PZU z Aliorem. Bre Bank nie wydaje się zainteresowany. – Nasz bank stawia na rozwój organiczny – wyjaśnia prezes. - Nie jestem zwolennikiem dalszej konsolidacji sektora – dodaje. W Czechach są trzy duże banki. Oligopol nie służy klientom. - Procesy konsolidacyjne widział bym w dołu tabeli, nie na górze – mówi Stypułkowski.
Koniec z kontami za darmo
Bank ma dwa zasadnicze źródła przychodu. – Instytucje finansowe zarabiają różnicach w oprocentowaniu oraz na opłatach i prowizjach – mówi prezes. Przy obecnych niskich stopach procentowych banki będą chciały wprowadzić opłaty. – Inna sprawa, że brak transparentności tych opłat - uważa Cezary Stypułkowski.
Posłuchaj i zobacz całą w audycji "Salon Ekonomiczny Trójki i Dziennika Gazety Prawnej" .