Anioł stróż w smartfonie, czyli aplikacje przyszłości

Prototyp aplikacji opartej o nasze połączenia nerwowe i o naszą biologię opracowuje psycholog Rafał Ohme. - Większość z nas nie ma czasu słuchać swojego wewnętrznego głosu, albo go odrzuca. To należy zmienić, a pomogą nam smartfony – mówił w Trójce.

Anioł stróż w smartfonie, czyli aplikacje przyszłości

Smartfony i tablety są nam niezbędne w codziennym życiu

Foto: Glow Images/East News

Rafał Ohme o aplikacjach przyszłości, czyli "aniołach stróżach" w smartfonach (Instrukcja obsługi człowieka/ Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Prototyp aplikacji ma być gotowy w przyszłym roku. Jak będzie ona działała?

- Ciało cały czas podpowiada nam, co robić. Informuje nas o potrzebach, ale niestety mało osób potrafi słuchać tych komunikatów. Aplikacja, na podstawie sygnałów wysyłanych przez organizm, na przykład będzie ostrzegała, że poziom poddenerwowania przekracza u nas określoną dawkę. Otrzymamy wtedy poradę, żeby lepiej nie zbliżać się do nikogo przez pół godziny, albo żeby zrobić kilka przysiadów, czy też wejść do biura po schodach. Kiedy organizm odzyska równowagę, dostaniemy odpowiednią informację – tłumaczył gość Grażyny Dobroń.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Rafał Ohme porównuje aplikację do anioła stróża, który "podpowiada nam, sprzyja, pomaga, ale często mówi zbyt cicho, żeby go usłyszeć". – A tu będę miał podpowiedzi mojego anioła stróża na moim smartfonie – dodaje psycholog.

"Instrukcja obsługi człowieka" w Trójce - od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.

(ei)